
Gwałtu rety! Co się dzieje? Pod Toruniem Minister na bombach pędził co tchu na Galę Człowieka Wolności i łup – szlak Północ – Południe, gwarant potęgi międzymorza, szlag trafił.
REKLAMA
Sześć, siedem, nie! Dziesięć aut! Wiadomości napływają niczym krew do oczu Prezesa na dźwięk nazwiska Rzepliński. Kto prowadził? BoR? Żandarmeria? Kuzyn brata wujka? Nie ma prawa jazdy, ale kto wie – zdolny poeta z Kleszczeli. Ale skąd, ale jak? Tyle się stało a nic się nie stało, a przecież stało się, prawda? Stało, stało. Bartek po piątuniu zaserwował sobie afterek i znowu się porobiło. No porobiło się. Ale w sumie co tam, nikt nic przecież ze swoich nie powie, bo wiadomo. Wina Tuska. I butelka wódki. Tylko co to tam ten Ziemkiewicz? Też afterek? Poniedziałek rano takie rzeczy?
Eeee. Eeee? … Tego, jechać, jechać. Weź go tam z prawej i … Na Ojca Dyrektora! Ale się bardach zrobił. Dobra mnie tu nie ma, Ciebie tu nie było, a ty zadzwoń do Misia i sprawdź czy kakao dostał. Wy zostajecie, a jakby co to wersja zeznań jest taka:
