Od ponad dwóch lat opinia publiczna poddawana jest manipulacji i socjotechnicznym zabiegom. Istnieją dwa, a może i trzy polityczne obozy, które nawzajem się przelicytowują o to, czy do zamachu doszło lub nie. Ukrócę te domysły, ponieważ wiem, jak było. Proszę o uważne czytanie.

REKLAMA
Daruję sobie opowieści o sztucznej mgle, a tym bardziej o wojskowej artylerii, która ostrzelała Prezydenckiego tupolewa. To bzdury. Komisja Millera też była zmanipulowana, okrojono pewne schematy, podmieniono stenogramy. Dlatego raport, który później powstał, był nieprzejrzysty i kontrowersyjny. Mam na myśli zarówno Millerowski, jak i ''Białą księgę'' Macierewicza. Brakowało jeszcze jednego raportu, a powstałaby trylogia. Lepsza od Tolkiena.
Moja wersja jest prawdziwa. Skąd mam taką pewność? Będąc na spotkaniu w pewnym ministerstwie, a dostałem się naprawdę daleko, zobaczyłem pewne akta, które tak wystawały, że aż mnie zaciekawiły. Skorzystałem z okazji, ponieważ w pomieszczeniu zostałem sam. Panowała grobowa cisza, musiałem być ostrożny. Ugięły mi się kolana.
Już na pierwszej stronie był wielki i wyraźnie podkreślony napis: Wgląd tylko dla osób upoważnionych. Przerzuciłem na kolejną stronę, a tam informacja: W razie jawnego upublicznienia grozi dożywotnim pozbawieniem praw obywatelskich. Trudno. Raz się żyje. To były dosyć grube dokumenty. Nie zdążyłem do końca przejrzeć, ale wydaje mi się, że mogły mieć 700 stron. A, że wiem, gdzie zazwyczaj znajdują się najważniejsze wątki, otworzyłem w połowie raportu. Mniej więcej.
Nie przytoczę dokładnych informacji, nie mam tak dobrej pamięci, ale znam podmioty, które przyczyniły się do zamachu. To przede wszystkim ludzka głupota, wiara we wszystko to, co powie lider największej opozycyjnej partii, ludzka znieczulica, żądza zemsty i polityczny interes. Ten artykuł jest pewnego rodzaju manifestem, to dekadentyczne spojrzenie, które widzi w tych wszystkich działaniach próżnię.
Przytoczona przeze mnie historia jest zmyślona. Jeżeli chodzi o Smoleński zamach, to był taki. Ale tylko w głowach niektórych grup społecznych. Każdy może wymyślić swoją teorię spiskową. Niekoniecznie prawdziwą. Nie wierzę w zamach.