Gwałtowne zjawiska pogodowe zachodzące w Europie, Ameryce Północnej, Mezoameryce i innych obszarach na świecie stawiają pytania o skalę i tempo zmian klimatycznych, rodzących coraz poważniejsze skutki gospodarcze i społeczne. Implikacje tych zmian zaostrzają niestabilność środowiska bezpieczeństwa, mogą zmieniać parametry geograficzne określonych przestrzeni, a nawet prowadzić do zmian geopolitycznych. Pilnie potrzebne jest przeprowadzenie generalnego remontu dla klimatu.
REKLAMA
Czytam, jakie są reakcje na ostatnie powodzie w Niemczech:
- że kryzys klimatyczny ma swoje konsekwencje. Na przykład takie, że w powietrzu zbiera się znacznie więcej wilgoci, niż dotychczas, przez co deszcz jest znacznie bardziej obfity. Albo takie, że latem i jesienią cyrkulacja powietrza słabnie, przez co gwałtowne zjawiska atmosferyczne mają zazwyczaj charakter lokalny, ale za to długotrwały;
- że konieczne jest usprawnienie i uschematyzowanie reakcji na katastrofy naturalne;
- że niemieckie gminy muszą mieć zapewnione pieniądze na adaptację do zmian klimatycznych, tak by mogły znaleźć więcej przestrzeni dla wody;
_ że Niemcy nie mogą sobie już pozwolić na nieinwestowanie w ochronę klimatu;
- że upały pojawiające się na przemian z gwałtownymi burzami będą występowały coraz częściej, bo taka jest dynamika zmian klimatycznych. I z tego powodu trzeba na nowo przemyśleć ochronę przeciwpowodziową (obniżenie terenów zalewowych, przesunięcie wałów, odkupienie części gruntów rolnych i przeznaczenie ich na tereny zalewowe);
- że bardzo pilne jest wprowadzenie zmian proklimatycznych w motoryzacji;
- że należy przyspieszyć transformację energetyczną;
- że konieczne jest wzmocnienie rynku ubezpieczeń od zagrożeń naturalnych, oraz wprowadzenie zakazu dalszego uszczelniania gruntu (czyli tzw. betonozy, która utrudnia wsiąkanie wody i jej spływanie do rzek).
- że kryzys klimatyczny ma swoje konsekwencje. Na przykład takie, że w powietrzu zbiera się znacznie więcej wilgoci, niż dotychczas, przez co deszcz jest znacznie bardziej obfity. Albo takie, że latem i jesienią cyrkulacja powietrza słabnie, przez co gwałtowne zjawiska atmosferyczne mają zazwyczaj charakter lokalny, ale za to długotrwały;
- że konieczne jest usprawnienie i uschematyzowanie reakcji na katastrofy naturalne;
- że niemieckie gminy muszą mieć zapewnione pieniądze na adaptację do zmian klimatycznych, tak by mogły znaleźć więcej przestrzeni dla wody;
_ że Niemcy nie mogą sobie już pozwolić na nieinwestowanie w ochronę klimatu;
- że upały pojawiające się na przemian z gwałtownymi burzami będą występowały coraz częściej, bo taka jest dynamika zmian klimatycznych. I z tego powodu trzeba na nowo przemyśleć ochronę przeciwpowodziową (obniżenie terenów zalewowych, przesunięcie wałów, odkupienie części gruntów rolnych i przeznaczenie ich na tereny zalewowe);
- że bardzo pilne jest wprowadzenie zmian proklimatycznych w motoryzacji;
- że należy przyspieszyć transformację energetyczną;
- że konieczne jest wzmocnienie rynku ubezpieczeń od zagrożeń naturalnych, oraz wprowadzenie zakazu dalszego uszczelniania gruntu (czyli tzw. betonozy, która utrudnia wsiąkanie wody i jej spływanie do rzek).
Czytam, jakie są reakcje na zmiany klimatyczne w Polsce:
- że tak naprawdę nie wiadomo, w jakim stopniu człowiek przyczynia się do zmian klimatycznych;
- że zmiany klimatu istniały od zawsze i ich przyczyny były i są naturalne;
- że nie da się przewidzieć suszy, ani deszczu;
- że trzeba czynić sobie ziemię poddaną;
- że niezrozumiałe jest wprowadzanie obowiązku energooszczędnych żarówek;
- że na wypadek kryzysu mamy jeszcze węgiel, z którego możemy przez wiele lat korzystać;
- że nie ma potrzeby włączać do agendy politycznej takich spraw, jak wycinka lasów, transformacja energetyczna, dobrostan zwierząt, bo mają one charakter lokalny, a nie systemowy;
- że kwestie klimatu i środowiska zostały nadmiernie rozdmuchane i zideologizowane;
- że dekarbonizacja i transformacja energetyczna to problemy oraz obciążenie gospodarcze i społeczne, a nie alternatywa i szansa dla przyszłego rozwoju polskiej gospodarki;
- że nie można wprowadzać zbyt szybkich i radykalnych zmian, bo grozi to utratą poparcia niezadowolonych wyborców.
- że tak naprawdę nie wiadomo, w jakim stopniu człowiek przyczynia się do zmian klimatycznych;
- że zmiany klimatu istniały od zawsze i ich przyczyny były i są naturalne;
- że nie da się przewidzieć suszy, ani deszczu;
- że trzeba czynić sobie ziemię poddaną;
- że niezrozumiałe jest wprowadzanie obowiązku energooszczędnych żarówek;
- że na wypadek kryzysu mamy jeszcze węgiel, z którego możemy przez wiele lat korzystać;
- że nie ma potrzeby włączać do agendy politycznej takich spraw, jak wycinka lasów, transformacja energetyczna, dobrostan zwierząt, bo mają one charakter lokalny, a nie systemowy;
- że kwestie klimatu i środowiska zostały nadmiernie rozdmuchane i zideologizowane;
- że dekarbonizacja i transformacja energetyczna to problemy oraz obciążenie gospodarcze i społeczne, a nie alternatywa i szansa dla przyszłego rozwoju polskiej gospodarki;
- że nie można wprowadzać zbyt szybkich i radykalnych zmian, bo grozi to utratą poparcia niezadowolonych wyborców.
Odkładając na bok stosunek do polityków, ich inteligencji, motywacji i interesów, widać, że mamy pogodę „na sterydach”, czego wcześniej w takiej ilości i skali nie było. Gwałtowne zjawiska w przyrodzie pojawiają się coraz częściej i są coraz bardziej niszczycielskie. Czas na bagatelizowanie problemu skończył się. Im prędzej wdrożone będą działania służące klimatowi, tym straty będą mniejsze i rozłożone w czasie. Praca do wykonania jest ogromna.
Konieczne jest przeprowadzenie generalnego remontu na rzecz energooszczędności. Oznacza to przede wszystkim zredukowanie emisji dwutlenku węgla w przemyśle, rolnictwie, budownictwie czy transporcie lotniczym, morskim i lądowym. To wygaszanie produkcji silników spalinowych oraz wydobycia i wykorzystywania paliw nieekologicznych. To rozwój infrastruktury dla czystych paliw alternatywnych. Wygaszanie ogrzewania budynków węglem i innymi paliwami kopalnymi. To wzrost ceł na import żelaza, stali, cementu, aluminium, nawozów i energii elektrycznej zwłaszcza z krajów, gdzie nie ma opłat za emisję CO2. To też wprowadzenie międzynarodowego systemu handlu emisjami (emitujesz – płacisz). Konieczne jest przyspieszenie inwestycji w energetykę odnawialną oraz ochronę przeciwpowodziową. Należy też odchodzić od wszechobecnej betonozy, w tym regulowania rzek. To zmiana filozofii podejścia do lasów i torfowisk, które w pierwszym rzędzie muszą być traktowane jako "pochłaniacze" dwutlenku węgla, a dopiero na samym końcu jako źródło surowca dla przemysłu drzewnego. W praktyce oznacza to ograniczenie wycinek drzew do minimum i wprowadzenie systemu nowych nasadzeń, aby obniżać średnioroczną temperaturę i oczyszczać powietrze z toksyn. To działania zachęcające rolników do stosowania praktyk, które pomagają w wychwytywaniu dwutlenku węgla na ich gruntach. Działania na rzecz klimatu nie muszą być tożsame z krótkoterminowym interesem ogółu obywateli, przyzwyczajonych do dotychczasowych udogodnień. Dlatego zasadne jest też wzmocnienie rynku ubezpieczeń od zagrożeń naturalnych oraz wprowadzenie różnego rodzaju funduszy osłonowych, aby z jednej strony zachęcić do wprowadzania zmian korzystnych dla klimatu i środowiska, a z drugiej ochronić przed wysokimi kosztami związanymi z ich wdrażaniem.
Sytuacja międzynarodowa, w tym walka ze skutkami pandemii koronawirusa, nie sprzyja wspólnemu wprowadzaniu zmian proklimatycznych i prośrodowiskowych. Jednak sposób, w jaki poradzimy sobie z nową rzeczywistością zadecyduje o tym, czy walka z niekorzystnymi zmianami klimatycznymi stanie się nową szansą na przekształcenie przyszłości w kierunku umożliwiającym rozwój kolejnym pokoleniom, czy też nowym ryzykiem, które uczyni nas jeszcze słabszymi, gdy świat wokół bezpowrotnie się zmieni.
