Z gruzów wieżowca w stolicy Bangladeszu wydobyto już ponad tysiąc ciał.
Z gruzów wieżowca w stolicy Bangladeszu wydobyto już ponad tysiąc ciał. youtube.com/Euronews

W 17 dni po katastrofie budowlanej w stolicy Bangladeszu Dhace udało się wyciągnąć z gruzowiska żywą kobietę. Reshma jest w dobrym stanie, może nawet chodzić. Natychmiast zaczęto przeszukiwać gruzowisko w poszukiwaniu innych ocalonych. Jednak ośmiopiętrowy budynek pogrzebał już co najmniej tysiąc ofiar, a liczba ta może jeszcze wzrosnąć, bo nie zakończono przeszukiwania miejsca tragedii.

REKLAMA
Mija już 17 doba od jednej z największych katastrof budowlanych w historii światowego przemysłu, ale przeszukujący gruzowisko ratownicy nie przestają tracić nadziei. Podtrzymują ich w tym wydarzenia takie jak odnalezienie żywej kobiety w piwnicy budynku. Kiedy właściwie utracono wiarę w uratowanie kogokolwiek zauważono, że ktoś jest pod zwałami betonu. Rozpoczęto ręcznie odkrywać kolejne elementy zwałowiska, bo ciężki sprzęt mógłby zranić kobietę.
W tym samym czasie zebrani na miejscu ludzie nie ustawali w modlitwach prosząc Allaha o przebaczenie i uratowanie życia kobiety. Po 40 minutach udało się wydobyć ją spod gruzów i przenieść do wojskowej karetki. Po przewiezieniu do szpitala okazało się, że Reshma (tak ma na imię kobieta) jest w nadzwyczajnie dobrym stanie jak na to co przeżyła. Wkrótce po przewiezieniu do szpitala okazało się nawet, że jest w stanie chodzić o własnych siłach.
Jednak radość z uratowania kobiety może zaburzać fakt, że liczba ofiar tragicznej katastrofy sięgnęła już tysiąca osób. Niestety nie można powiedzieć, że to ostateczny bilans, bo wciąż nie przeszukiwano całego gruzowiska. Zresztą zaraz po wydobyciu kobiety zaczęto sprawdzać, czy w tym samym rejonie nie ma więcej szczęśliwców.
Kamil Sikora za The Huffington Post