Zakończone przed kilkoma godzinami posiedzenie Klubu RP zakończyło poważny spór. Tylko czy naprawdę kryzys już za nami? Mam wrażenie, że tzw. „sprawa Wandy Nowickiej” to jedynie symptom problemów, przed którymi uciekamy, a z którymi prędzej, czy później będziemy musieli się zmierzyć.

REKLAMA
Ponieważ nie mogłam przyjechać na dzisiejsze spotkanie Klubu, wystosowałam do moich koleżanek i kolegów list zachęcający do poważnej dyskusji nad tożsamością Ruchu i kierunkiem naszych wspólnych, przyszłych działań. Zaproszenie to pragnę skierować do wszystkich członków Ruchu Palikota – Wy również jesteście adresatami tych kilku słów...

Januszu, drogie Koleżanki i Koledzy,
Obowiązki zawodowe nie pozwoliły mi przyjechać na dzisiejsze posiedzenie klubu. List to jedyny sposób, w jaki mogę uczestniczyć w dyskusji.
Ostatnie dni były dla Ruchu trudne, ale i ważne.
Ruch Palikota przeżywa kryzys. Nie wiemy, jakie wartości chcemy wspierać, jaki światopogląd jest nam bliski, jaką jakość wnieść chcemy do życia politycznego i społecznego.
W założeniu mieliśmy być ruchem obywatelskim, a fundamentami naszego działania miały być liberalizm gospodarczy, neutralność światopoglądowa i wrażliwość społeczna. Do takiego ruchu wstępowałam i członkinią takiego ruchu wciąż chcę być.
Tymczasem osią naszej obecności w życiu społecznym stała się aktywność „sceniczna” i język, którego nie chcieliśmy przecież używać.
Czy wrażliwość społeczna jaką prezentujemy w przestrzeni medialnej oznaczać ma składanie obietnic, których nigdy nie spełnimy, że przypomnę chociażby hasło „Zero bezrobocia teraz!”?
Czy drogą do światopoglądowej neutralności państwa jest zero-jedynkowy antyklerykalizm, zamiana wszystkich kościołów, cerkwi, synagog i meczetów na silosy i wrzucenie sztuki sakralnej do worka z napisem „bohomazy”?
Czy liberalizm gospodarczy zamknęliśmy w pakiecie ustaw Łukasza Gibały, o których promocję nikt nie zabiega?
Moje słowa, choć gorzkie, są wyrazem troski o Ruch. Jestem jego członkinią i w ramach Ruchu chcę realizować zadania, jakie stawialiśmy sobie jeszcze przed wyborami. Domagamy się tolerancji i dostrzegania różnorodności społeczeństwa. Proszę Was, byśmy różnorodność dostrzegli również wewnątrz Ruchu. Proszę Was o mądrą i merytoryczną dyskusję nad naszą wspólną przyszłością.
O ile pamiętam, ci, którzy podobną dyskusję zaproponowali kiedyś w ramach PiSu, zostali z partii natychmiast usunięci. Ale Ruch Palikota jest jakościowo inny, prawda?
Na koniec, odniosę się do wydarzeń, które bezpośrednio przyczyniły się do obecnego kryzysu. Wanda Nowicka, jako wicemarszałkini reprezentująca Ruch Palikota nie powinna przyjmować rocznej nagrody pieniężnej. W tym zakresie w pełni podzielam opinię Janusza Palikota. Podzielam również jego zdanie, że Wanda – w imię zasad – powinna zrezygnować z funkcji wicemarszałkini. Co zrobić w sytuacji, gdy reprezentująca nas wicemarszałkini nie tylko przyjmuje nagrodę, ale też pomimo cofnięcia rekomendacji klubu nie rezygnuje z funkcji? Czy dostrzegam cień szansy na dalszą współpracę z Wandą w ramach klubu parlamentarnego? Nie. Moja ocena tej sytuacji jest jednoznaczna.
Halina Szymiec-Raczyńska
13/02/2013