Fot. Shutterstock

O tych taśmach mówiło się od kilku tygodni. Coś jest - szeptano na korytarzach w Sejmie i w newsroomach. Nie uznawano ich za polityczną bombę, raczej za coś anegdotycznego, ciekawego, ale nie sensacyjnego. Teraz Puls Biznesu opublikował stenogramy. Nie mogę ich nazwać bombą, ale zdecydowanie nie są też anegdotą.

REKLAMA
Anegdotyczny jest tylko fragment o butelce, którą przyniósł na spotkanie z szefem kółek rolniczych Władysławem Serafinem:

Poczekaj, wziąłem ci jakąś butelkę, żebyś po prostu, przy okazji, wziąłem taką większą, żeby się szybko nie skończyła.


Reszta nagrania, to sprawy dużo poważniejsze:
1. Wyciąganie pieniędzy z państwowej spółki Elewarr należącej do Agencji Rynku Rolnego

On zawnioskował o wynagrodzenie 50 tysięcy złotych miesięcznie. Ja mu tego nie mogłem podpisać, ale ten słup mu podpisał. Miesięcznie...


2. Uwłaszczenie na majątku państwowej firmy

On sobie wpisał, na przykład, że nie 1 proc. udziału w zysku, tylko 3 proc. będzie miał. Albo teraz to on uważa, że 10 proc. powinien mieć. W ogóle, że te pieniądze — tam jest 90 milionów na koncie — że to w ogóle wszystko jest jego. I on to, powiedzmy, w sposób bardzo taki różny to eksploatuje.


3. Obsiadania rolniczych agencji i spółek przez kolegów i towarzyszy

Więc oni wszyscy traktują to jako swój folwark teraz. Taki Wójciak, co ja go musiałem odsunąć, bo tyle napartolił, to teraz awansował na dyrektora.


4. Obchodzenie ustawy kominowej, wyciąganie pieniędzy

On wymyślił, że on odejdzie z tego prezesa, bo tu go ustawa kominowa hamuje. Chociaż też ją tam całkiem nie przestrzegano w tym wypadku, bo on miał dziewięć średnich w sumie, dziewięć średnich plus udziały w zysku — uważał, że to jest mało — i nieograniczoną ilość kosztów, jakie sobie chcesz. Od Honolulu po wszystkie wyjazdy, cały świat, co chcesz. Nie wiadomo, co wszystko. Nieograniczona liczba. Jak coś, to refakturujesz jako usługi prawnicze, czy coś, bo tam są podpięte, wiesz, kilka firm, jeszcze jest Zamość podległe i te w Łodzi Atlas, czy dowolna ilość.


5. Prywatne wycieczki na koszt podatnika

Piszą i wszystkie koszty są dozwolone. A i tak non stop wraca, nie wiem z San Francisco, jedzie do Meksyku, z Meksyku będzie… wszystko jest na koszt Elewarru. Jedzie z żoną, jedzie z synem, jedzie z córką… WS: Żartujesz? WŁ: Nie nie żartuję to… WS: K...a…


6. Istnieje cały system bezkarnego życia ludowych działaczy na koszt państwa

To jest totalnie bezkarne, to ci mówię. Ja to trochę próbowałem hamować… to masz pierwszy sygnał... WS: Włos mi dęba staje na głowie, Władek. WŁ: Teraz ich najbliższy wyjazd to będzie chyba z San Diego przez Kanał Panamski do Miami dwa tygodnie, czy trzy.


7. Wyciąganie pieniędzy na absurdalne projekty

To jest fragment wniosku Sikory. WS: Taa... szczegółowa kalkulacja kosztów... WŁ: Taa, bo ja go poprosiłem o szczegółowe... WS: ...przy łącznej kwocie milion siedemset przedstawia się następująco, druk „Kulinarnego przewodnika po Polsce” milion egzemplarzy. Oj k...a, co drugi Niemiec dostanie. WŁ: No... WS: Za milion dwieście dziewięcdziesiąt, milion egzemplarzy po złoty dwadzieścia trzy... Druk księgi kucharskiej pięć tysięcy. Komu to potrzebne? Wydarzeń promocyjnych związanych z Euro. Koszt druku sto pięćdziesiąt dwa tysiące. Aplikacja na urządzenia mobilne, geolokalizacyjne... tworzenie pozycji dań z posiadanych składników,czyli komputerowo będzie sobie zupę pomidorową robił.


8. Wpychanie byłych polityków do ministerstwa rolnictwa, agencji i spółek

SKL wcisnął tutaj prawda, do Warszawy, do centrali z dziesięć co najmniej osób na stanowiska, wiesz, takie co nic nie robią. Siedzą tacy i nic nie robią. I mamy wielu w terenie wicedyrektorów. I to niby poszło, że to Platforma, a to właściwie była nie Platforma, tylko z PIS-u. Bo SKL wiesz jak startuje? Więc oni po wszystkich możliwych opcjach. I teraz niektórzy z wciśniętych do agencji to są, to są z PiS-u, nawet nie z PJN. WS: I co, Marek nie reaguje na to? WŁ: Nie, on to popiera. On tak każe robić. Tak każe robić.


9. Prywata

Mnie kiedyś tam namawiali na jakieś tańsze samochody. Bo mówił, że Pol-Mot dostarcza samochody do ARiMR-u, że to będzie, wiesz… że dzieci Śmietanko mają supertanie samochody. Gdybym ja potrzebował, to sobie można wziąć supertanio, tam dadzą użyczenia, albo coś. A ja mówię, a ja tam nie potrzebuję, jak będę potrzebował,to jakoś tam sobie, jakoś sobie poradzę. Więc ja wolę przejrzyste układy.


Nie wiemy, czy ta rozmowa jest prawdziwa, czy odegrana. Nie wiemy, czy podane w niej informacje są faktami, czy plotkami. Ale dużo się mówiło w ostatnich latach o tym, jak PSL traktuje agencje rolne i spółki państwowe. Tylko kto ma to wyjaśnić? Rozmówcy w podsłuchanej rozmowie nie boją się NIK, nie boją się CBA. Donalda Tuska bać się nie muszą. Tusk ma trzy głosy przewagi w Sejmie, więc jego koalicjanci, jacykolwiek są, mogą czuć się bezkarnie.