PRL stał się sentymentalnym wspomnieniem. "Pan tu nie stał" marką handlową. Wspominanie Polski Ludowej biznesem. Sprzyja to zapominaniu kto był kim i co robił. Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota dziś zapomniał i wydrwił Jarosława Kaczyńskiego za wywiad o stanie wojennym. Otóż akurat poseł Rozenek jest jednym z tych, którym wyśmiewać Kaczyńskiego za PRL nie wolno.
REKLAMA
Wywiad Jarosława Kaczyńskiego dla Gazety Polskiej jest słaby. Powszechna opinia o nim to zdziwienie "dlaczego prezes PiS opowiada takie rzeczy" oraz rozważania, czy ktoś TO autoryzował. Kaczyński więc się podłożył. Opowiadanie o tym, że został pokrzywdzony przez komunistów, bo go szybko wypuścili jest, hm...medialnie samobójcze?
Jarosław Kaczyński w Gazecie Polskiej
Wieczorem mnie wypuścili i było to dla mnie bardzo niemiłym zaskoczeniem. Nie ukrywam, że nieprzyjemnym, bo przecież działałem cały czas. Uważałem zresztą, że jestem w sytuacji dużo gorszej niż internowani. Miałem absolutny imperatyw, że muszę działać, i sądziłem, że w efekcie pójdę siedzieć, co było gorsze od internowania.
Prezes PiS nie pierwszy raz popełnił więc medialne samobójstwo. W sumie to sprawa jego i jego sympatyków. Wszyscy wiemy, że nie był prezes PiS w PRL w szpicy opozycji. Jak to powiedział kilka dni temu Władysław Frasyniuk o zbliżającym się marszu Prawa i Sprawiedliwości: "Zbiórka była 31 lat temu, ja się zameldowałem, Kaczyński nie." Nie ma co do tego dodać. Tego czego nie zrobił wtedy, Jarosław Kaczyński teraz nie nadrobi.
Jednocześnie warto w krytyce Kaczyńskiego być przyzwoitym. Nieprzyzwoity jest działacz komunistycznego ZSP Andrzej Rozenek, który teraz Kaczyńskiego wyśmiewa. Rozenek, jak wielu innych polityków Ruchu Palikota i SLD zameldowało się 31 lat temu po drugiej stronie. I tak - nie mają dziś moralnego prawa Kaczyńskiego wyśmiewać. Żeby dziś mieć prawo być ironicznym, wtedy trzeba było być przyzwoitym. Kaczyński był. I choć stare podziały nie mają w dzisiejszej Polsce większego znaczenia, choć myślę o tym kto kim był bez emocji, to na najprostszym moralnym poziomie jest to prosta sprawa: Niektórym wypada mówić mniej.
