Kilka tygodni temu hitem był tekst Krzysztofa Stanowskiego (ten że jest idiotą bo nie wie, co się dzieje w Izraelu). Czasy jednak są takie, że hit jest hitem najwyżej przez 2-3 dni. Później trzeba znaleźć hit nowy. I się znalazł. Blogowy felieton Pawła Reszki podbija media społecznościowe. Wyszydzanie dziennikarzy jest teraz hippie, cool, hipsterskie. Brakuje mi słów. Jest po prostu bardzo modne.
Fragment bloga Pawła Reszki
Studio: - Co mówi rzymska ulica? Specjalny wysłannik: - Rzymska ulica, ulica rzymska jest można powiedzieć tradycyjnie rozgadana. Oto zatrzymujemy przypadkowego przechodnia: Buonasera signore! Voi Aspetti per il fumo? Lungo? - Buonasera! Jestem Edward, można po polsku. - A więc Polak, oczekuje na wybór papieża, jak przed laty miliony oczekiwały na tamten pamiętny wybór papieża, Papieża Polaka! A więc czeka pan? - Nie, wyszedłem tylko po fajki. Glazurę tu ze szwagrem kładziemy za winklem u jednego Włocha. - A więc wszyscy nawet glazurnicy, robotnicy, intelektualiści czekają na dym, który uniesie się z komina kaplicy. Komin był sprawdzony przez specjalną ekipę strażaków, taką fuoco di formazione.
Nie pracuję w masarni, więc mogę pisać felietony, że masarze powinni swoją pracę wykonywać lepiej. Nie jestem taksówkarzem, więc mogę narzekać na upadek taksówkarskiego etosu. Gdybym był prawnikiem, ach, byłbym DUŻO lepszy i tańszy niż ci leniwi, zepsuci prawnicy. A gdybym był prezesem PKP, w miesiąc posprzątałbym ten bajzel na kolei, z Gdańska do Warszawy jeździłoby się przez godzinę, a w toaletach byłoby pachnąco. Naturalnie gdybym szefował firmie LOT, to nie miałaby żadnego z obecnych kłopotów.
Czy odbieram Pawłowi prawo do krytyki? Absolutnie nie. Nie trzeba być dziennikarzem, by dziennikarzy krytykować. Tylko że Paweł dziennikarzem jest. Dlatego zarzucam mu intelektualną łatwiznę. Bardzo łatwo siedzi się przed komputerem i krytykuje innych. Dziennikarz który ma ambicje nie powinien ulegać takiej intelektualnej łatwiźnie.
Największą oglądalność w godz. 20.12 - 20.33 miała TVP1, którą śledziło wówczas aż 9,33 mln widzów, w TVN24 relacja zgromadziła 2,59 mln oglądających, w TVP Info - 1,1 mln, w Polsat News - 970 tys., a w TVP Polonia - 640 tys. Łączny udział tych stacji w rynku wyniósł aż 74,90 proc.
Jaka szkoda że TVN24, Polsat News i TVP Info zepsuły tym milionom wieczór. Miliony chciały oglądać dyskusję profesorów historyków kościoła i teologów o znaczeniu papiestwa dla współczesnego świata. Tymczasem szefowie stacji kompletnie zlekceważyli oczekiwania widzów i puścili na rzymskie ulice biegających reporterów, by dostarczali sensacyjnym tonem najnowsze informacje z tych ulic.
