
W minionym tygodniu opinia publiczna w Polsce żyła zapowiedzią Janusza Palikota, że zapali jointa w Sejmie. Przy okazji mogliśmy zobaczyć jaką strategię wobec Ruchu Palikota stosują pozostałe partie polityczne.
REKLAMA
Platforma Obywatelska – ciche wsparcie
Wygląda na to, że nic się nie zmieniło od czasów, kiedy Janusz Palikot był członkiem PO. Nadal jego happeningi odwracają uwagę od kłopotów rządu, co jest na rękę Platformie.
Ewa Kopacz, donosząc do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Palikota i wprowadzając obostrzenia we wchodzeniu do sejmowego budynku tylko podgrzała atmosferę wokół całej sprawy, a o to właśnie chodziło RP.
W piątek i Janusz Palikot i Platforma Obywatelska byli zadowoleni. Palikot, bo skupił całą uwagę mediów na happeningu związanym z jego programem. Rządzący, dlatego że wszyscy mówili o akcji Palikota, a nie decyzji ws. nie wznowienia prac przez Komisję Millera, po pojawieniu się nowych informacji ws. katastrofy smoleńskiej.
Ewa Kopacz, donosząc do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Palikota i wprowadzając obostrzenia we wchodzeniu do sejmowego budynku tylko podgrzała atmosferę wokół całej sprawy, a o to właśnie chodziło RP.
W piątek i Janusz Palikot i Platforma Obywatelska byli zadowoleni. Palikot, bo skupił całą uwagę mediów na happeningu związanym z jego programem. Rządzący, dlatego że wszyscy mówili o akcji Palikota, a nie decyzji ws. nie wznowienia prac przez Komisję Millera, po pojawieniu się nowych informacji ws. katastrofy smoleńskiej.
Prawo i Sprawiedliwość - przemilczenie
PiS raczej nie odnosił się do sprawy zapalenia jointa przez Janusza Palikota. Zorganizował za to konferencję odnośnie zmian fiskalnych w UE, stanowiska rządu w tej sprawie i braku poszanowania praw opozycji w dyskusji na ten temat. Od dłuższego czasu PiS stosuje taktykę nie odnoszenia się do działań Ruchu Palikota, aby nie nadawać im rozgłosu.
PiS raczej nie odnosił się do sprawy zapalenia jointa przez Janusza Palikota. Zorganizował za to konferencję odnośnie zmian fiskalnych w UE, stanowiska rządu w tej sprawie i braku poszanowania praw opozycji w dyskusji na ten temat. Od dłuższego czasu PiS stosuje taktykę nie odnoszenia się do działań Ruchu Palikota, aby nie nadawać im rozgłosu.
Sojusz Lewicy Demokratycznej – podważanie wiarygodności
SLD nie chce być w opozycji do pomysłów Ruchu Palikota, bo walczą o ten sam elektorat. Sojusz stara się za to podważyć wiarygodność Janusza Palikota i przedstawić go jako polityka niepoważnego.
W tym duchu wypowiadał się rzecznik klubu SLD Dariusz Joński, który z dużą nutą ironii powiedział "Faktom TVN", że Palikot "albo chce coś delegalizować, jak PZPN, albo legalizować jak bimber, prostytucję, teraz czas na marihuanę". Joński przypomniał także, że kilka lat temu Janusz Palikot głosował za zaostrzeniem przepisów dotyczących polityki narkotykowej państwa.
SLD nie chce być w opozycji do pomysłów Ruchu Palikota, bo walczą o ten sam elektorat. Sojusz stara się za to podważyć wiarygodność Janusza Palikota i przedstawić go jako polityka niepoważnego.
W tym duchu wypowiadał się rzecznik klubu SLD Dariusz Joński, który z dużą nutą ironii powiedział "Faktom TVN", że Palikot "albo chce coś delegalizować, jak PZPN, albo legalizować jak bimber, prostytucję, teraz czas na marihuanę". Joński przypomniał także, że kilka lat temu Janusz Palikot głosował za zaostrzeniem przepisów dotyczących polityki narkotykowej państwa.
Polskie Stronnictwo Ludowe – podważanie wiarygodności
PSL do sprawy podszedł podobnie jak SLD, akcentując brak wiarygodności Janusza Palikota. W zamieszczonym na YouTube przez Stronnictwo filmie pada zdanie "Jak to u Palikota bywa na zapowiedzi się skończyło. Zamiast jointa zapalił kadzidełko".
PSL do sprawy podszedł podobnie jak SLD, akcentując brak wiarygodności Janusza Palikota. W zamieszczonym na YouTube przez Stronnictwo filmie pada zdanie "Jak to u Palikota bywa na zapowiedzi się skończyło. Zamiast jointa zapalił kadzidełko".
PSL TV o akcji Palikota w Sejmie
Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry - konfrontacja
Ugrupowanie Ziobry chce być prawicową alternatywą dla Ruchu Palikota. Przedstawiciele Solidarnej Polski zorganizowali więc konferencję, na której Zbigniew Ziobro ostro skrytykował Janusza Palikota za "pokaz cynizmu" i podkreślił, że Sejm powinien być miejscem prowadzenia poważnej debaty, a nie happeningów. Ziobro powiedział także, że Solidarna Polska chce zaostrzenia kar za produkcję i handel narkotykami, od 5 do 25 lat pozbawienia wolności oraz konfiskaty majątków dealerów. Partia domaga się także wyższych kar dla posiadających narkotyki. Swoją koncepcję nazywa zasadą "zero tolerancji dla narkotyków".
Ugrupowanie Ziobry chce być prawicową alternatywą dla Ruchu Palikota. Przedstawiciele Solidarnej Polski zorganizowali więc konferencję, na której Zbigniew Ziobro ostro skrytykował Janusza Palikota za "pokaz cynizmu" i podkreślił, że Sejm powinien być miejscem prowadzenia poważnej debaty, a nie happeningów. Ziobro powiedział także, że Solidarna Polska chce zaostrzenia kar za produkcję i handel narkotykami, od 5 do 25 lat pozbawienia wolności oraz konfiskaty majątków dealerów. Partia domaga się także wyższych kar dla posiadających narkotyki. Swoją koncepcję nazywa zasadą "zero tolerancji dla narkotyków".
Dopóki notowania Ruchu Palikota oscylują w okolicach 10% wyżej opisany schemat zachowań poszczególnych partii wobec działań RP powinien się utrzymywać. Jeśli jego notowania zaczną rosnąć na pewno zmieni się postawa PO i PiS. Wzrost poparcia dla Janusza Palikota może być bowiem zagrożeniem dla korzystnego dla obu partii status quo.
