O autorze
Jestem trenerem. Rozwijam firmy i ludzi w tych firmach. Jestem ojcem. Rozwijam i jestem nieustannie rozwijany przez moich dwóch synów. Jestem biegaczem. Półmaratony, maratony, czasem trafi się triathlon. Ale codziennie ciężka praca. Jestem blogerem. Uwielbiam opowiadać historie. A jeszcze bardziej słuchać tych, którymi dzielą się ze mną goście mojego cyklu "Wysłuchał: Tomasz Staśkiewicz".
Jestem Warszawianinem. Z dziada pradziada.

Nigdy nie jest za późno na sport

Zaczęło się od krótkiej rozmowy na czacie z kolegą. Napisał mi, że przyśle do mnie syna, który chce zacząć poważniej biegać. Chłopak ma 16 lat. Odpisałem, że to wiek, w którym dużo może osiągnąć. Czterdziestoparoletni kolega westchnął… „nie to co ja…” Chwilę wcześniej obejrzałem historię 104-letniego sprintera – Pana Stanisława…



W jakim wieku można zajmować się sportem? Opowiem Wam kilka historii, które zaczęły się w dość późnym wieku.

Crissie Wellington
Czterokrotna zwyciężczyni Mistrzostw Świata Ironman (3,8km pływania, 180km na rowerze, 42,2km biegu) zaczęła profesjonalnie uprawiać sport w wieku 27 lat. Do tego czasu studiowała, pracowała i podróżowała po świecie.


Dick Hoyt (a właściwie Team Hoyt)
Ojciec, zaczął biegać pchając wózek mając 37 lat. W wózku siedzi zawsze – Dick Hoyt – syn z porażeniem czterokończynowym. Do tej pory pokonali razem 255 triathlonów, z czego 6 to były zawody na dystansie Ironman. Do tego 72 maratony. W najlepszych latach regularnie łamali 3 godziny.


Madonna Buder (Iron Nun)
82-letnia zakonnica wciąż z powodzeniem startująca w zawodach Ironman zaczęła w wieku 48 lat. Do dziś ukończyła ponad 300 zawodów. Więcej
Więcej tutaj.

Jan Kondrak
Członek Lubelskiej Federacji Bardów rozpoczął bieganie w wieku 51 lat. Wygrał Mistrzostwa Polski Artystów Scenicznych w maratonie. Rekord życiowy – 3:11:40.


Antoni Cichończuk
Zawodowo zaczął biegać kiedy miał 54 lata. Został dwukrotnym Mistrzem Europy i dwukrotnym Mistrzem Świata w maratonie kategorii Masters. Rekord życiowy – 2:41:57. Wygrał też najważniejszy swój wyścig – pokonał raka trzustki.
Więcej tutaj.


Diana Nyad
Pierwszy raz spróbowała w wieku 29 lat. Udało się dopiero w szóstej próbie. Mając 64 lata przepłynęła Cieśninę Florydzką (177km) bez klatki zabezpieczającej przed rekinami.


Każda z powyższych historii, to materiał na osobny artykuł czy wręcz książkę. Ale to tylko kilka osób. Za nimi są setki tysięcy tych, którzy może nie mają tak spektakularnych sukcesów, ale zmienili swoje życie na lepsze. Piotrków, Tomków, Kaś, Agnieszek, Marków, Sylwii… Ludzi, którzy zaczęli uprawiać sport „w drugim terminie”, przekraczają swoje granice i czują się znakomicie.
Kiedy jest za późno? Chyba nigdy. W Mistrzostwach Świata w Kona na Hawajach charakerystyczną grupą są Japończycy, którzy za sport wzięli się na emeryturze. Teraz finiszują i zdobywają laury w kategoriach wiekowych 75-79, 80+…
Cudownie, że mamy jeszcze przed sobą tyle aktywnych lat :)


Jako post-scriptum film o człowieku, który zaczął biegać mając 53 lata.
http://vimeo.com/48544477