Jeden tydzień. Dwa wystąpienia prawników. W pierwszym wypadku ustne uzasadnienie sądu rozstrzygającego sprawę karną lekarza oskarżonego o przestępstwa korupcyjne. W drugiej normalna, jałowa dyskusja pt. „Ja panu nie przerywałem”.
REKLAMA
Sędzia długo i obszernie uzasadnia wyrok w głośnej sprawie. Odnosi się do zebranych w sprawie dowodów, tłumaczy językiem nie-prawniczym zawiłości postępowania dowodowego. Stara się wyjaśnić dlaczego jedne fakty uznał za udowodnione inne zaś pominął. Padają gorzkie słowa o stylu pracy organów śledczych.
Wyrok budzi kontrowersje. Politycy komentują wyrok. Jedni bronią rozstrzygnięcia, inni zaś krytykują. Takie jest ich prawo. Niektórzy posłowie partii, która ma w nazwie i sprawiedliwość i prawo, atakują sędziego, niezbicie udowadniając że nie mają pojęcia o podstawowych zasadach kultury prawnej, sądowej. Wyrok jest ogłaszany przez sąd, nie przez sędziego X czy Y. Niech zatem polemika dotyczy meritum sprawy, niech odnosi się do materii prawnej, dowodowej, nie zaś osoby sędziego.
Wyrok budzi kontrowersje. Politycy komentują wyrok. Jedni bronią rozstrzygnięcia, inni zaś krytykują. Takie jest ich prawo. Niektórzy posłowie partii, która ma w nazwie i sprawiedliwość i prawo, atakują sędziego, niezbicie udowadniając że nie mają pojęcia o podstawowych zasadach kultury prawnej, sądowej. Wyrok jest ogłaszany przez sąd, nie przez sędziego X czy Y. Niech zatem polemika dotyczy meritum sprawy, niech odnosi się do materii prawnej, dowodowej, nie zaś osoby sędziego.
Wiele lat temu, znakomity prawnik, filozof Czesław Znamierowski napisał książkę „Szkoła Prawa. Rozważania o Państwie”. Omawiając wymiar sprawiedliwości wskazuje, że naturalnym jest antagonizm w procesie karnym pomiędzy oskarżycielem a oskarżonym (i jego obrońcą). Obie strony napotykają na sali sądowej na tzw. opór sędziego. Opór sędziowski jest podstawą cywilizowanego procesu karnego. Opór zaś wymaga odwagi. W sprawie lekarza oskarżonego o korupcję sędziowski opór był bolesny dla śledczych. Sędziowskie, odważne „nie wiem” ma znaczenie procesowe. In dubio pro reo. Znamierowski wskazuje, że każdy może się omylić, stąd też wyroki sądowe mogą być poddane kontroli rzeczowej (apelacja), jednak nie kontroluje sie sędziów pod kątem osobistym, personalnym. „Zakłada się zazwyczaj domniemująco że sędzia włożył w rozstrzygnięcie sprawy całą swoją dobrą wolę i wiarę. Nie usuwa się natomiast możliwości, że sie w tym czy owym po ludzku pomylił”. Stąd też możliwość apelowania, korygowania wyroku przez wyższą instancję.
Codziennie polskie sądy ogłaszają setki wyroków, podając za każdym razem ustne uzasadnienia. Podejmuje się trudne decyzje o rzeczach najważniejszych z ważnych: wolności, życiu, losach podsądnych. Trzeba w sposób zrozumiały dla stron wyjaśnić motywy którymi kierował się sąd w sprawie. Możemy sie z wyrokami zgadzać, możemy je komentować, ale nie wolno przekraczać granicy wytyczonej przez reguły kultury prawnej, a ona nakazuje nam – obserwatorom i uczestnikom życia sądowego, podjęcie merytorycznej polemiki z wyrokiem, nie z sędzią. Tylko tak możemy tworzyć kulturę prawną.
Niedzielne wystąpienie polityków. Rozmowa w programie telewizyjnym. Dwaj goście przerywają sobie, prowadzący program nie jest w stanie ich uciszyć. Jakieś wrzaski, przepychanki słowne. Zwykła, beznadziejna, polityczna dyskusja. Tyle że obaj rozmówcy są prawnikami. Jeden z nich jest adwokatem, drugi byłym ministrem sprawiedliwości. Normalny świat politycznej dyskusji („ja panu nie przerywałam”, „proszę mi dać dojść do słowa”) która z prawniczym stylem niewiele ma wspólnego. Jałowa dyskusja i machanie rękami. Prawnicy w telewizji. Ponury obraz.
Dobra wiadomość ze Stanów. Kalifornijski sąd w sprawie upadłościowej przyznał jednej z firm prawniczych pół miliona dolarów kosztów adwokackich.
Uzasadnienie było jasne: zdaniem sądu praca adwokatów w tej sprawie była nadzwyczajna i zasługująca na uznanie w tej wysokości.
Koniec, kropka. Krótko i zwięźle.
Uzasadnienie było jasne: zdaniem sądu praca adwokatów w tej sprawie była nadzwyczajna i zasługująca na uznanie w tej wysokości.
Koniec, kropka. Krótko i zwięźle.
