REKLAMA
,,Piłat zapytał Jezusa: Czy Ty jesteś królem żydowskim? Jezus odpowiedział: Tak, jestem Królem.” /por. J 18.33 i 37 /
A więc wszystko jasne, Żydzi rządzą światem. Udało się im nawet, mimo wewnętrznych podziałów, sporów i rozłamów, wypromować jednego ze swoich synów - na króla. Króla, którego dobrowolnie uznają za swego miliony i miliony nie-Żydów. Jak świat długi i szeroki słychać ze wszystkich ziemi zakątków wyznanie wiary w Boga, Który wyprowadził nas z niewoli egipskiej i w świątyni jerozolimskiej przyjął ofiarowanie Żyda na króla dla wszystkich narodów i pomógł Go odnaleźć, gdy Go na chwilę zgubiono. W każdym ziemi zakątku słychać lekturę ksiąg biblijnych o Wszechmocnym, Który spośród wszystkich narodów wybrał sobie naród żydowski i umiłował miłością wierną i nieodwołalną. O ironio, w tym świecie pełnym pogmatwania i zawiłości ktoś wzywa do rozprawy z Żydami, obarczając ich odpowiedzialnością za wszelkie zło świata, a następnie przywdziewa szaty liturgiczne w biało-niebieskich, narodowych barwach Izraela, i wysławia córę Abrahama, i śpiewa na cześć Tego, Który umiłował bramy Syjonu.
Ten, Który nie szukał uznania dla siebie, Który uchodził nocą przed chcącymi obwołać Go królem, w godzinie próby wyznaje publicznie Kim Jest. Nie mam najmniejszej wątpliwości, że zrobiłby to razem z Januszem Korczakiem, Edytą Stein i nieprzeliczoną rzeszą tych, co szli na śmierć za to, kim są, a nie za to, co uczynili.
Trudno dziś przyznać się do rodzica odsiadującego wieloletni wyrok w więzieniu, trudno nazywać rodzinnym miasteczko obłożone klątwą przez media całego kraju, trudno podnosić się z miejsca, gdy publicznie wyczytują nasze źle brzmiące nazwisko. Najwspanialsze drzewo, pozbawione korzenia, nadaje się na deski do trumny. Najpiękniejsze kwiaty, wstawione do wazonu, pocieszą oko przez chwilę i staną się śmieciem. Kim jesteś? Nie bój się szczerej odpowiedzi na to pytanie. Dopiero na prawdzie można zbudować prawdziwą wielkość.
