Grzegorz Ciechowski
Grzegorz Ciechowski Fot. YouTube.com

Zapytaliśmy starszych kolegów, którzy po szkole biegali rozwieszać plakaty Solidarności, czego wtedy słuchali? My uczciwie przyznajemy, że najstarsze z nas urodziło się w 1982 roku. Ale doceniamy każdą jedną piosenkę - manifest wolności i na cześć obalenia komuny. Bo dzięki nim całe pokolenie czuło, że uczestniczy w czymś naprawdę ważnym. Czego my dziś już nie doświadczymy.

REKLAMA
Jeśli zaraz posypią się komentarze, co wy gówniarze możecie wiedzieć na temat walki o wolność, cenzury i represji za komuny, już spieszymy wytłumaczyć, że znamy te tematy jedynie ze słyszenia.
Ale ze słyszenia znamy też wielu artystów, którzy tworzyli dla polskich odbiorców swoją genialną muzykę. A dzięki internetowi ta twórczość jest po pierwsze: nadal żywa, po drugie dostępna. Dziś chcemy Wam przedstawić playlistę pokolenia, dla którego 89 rok znaczył o wiele więcej niż dla dzisiejszych – bez urazy – 20-kilkulatków.
Bo wówczas, w latach 80. powstawały nad Wisłą najlepsze teksty i muzyka. Dowód: jest genialna pod tym względem także dziś.
– W czasach PRL-u, bez dostępu do rockowych płyt winylowych, młodzi ludzie siedzieli z magnetofonami tydzień w tydzień przy audycji Zapraszamy do Trójki Piotra Kaczkowskiego, podczas których można było usłyszeć całe albumy zagranicznych wykonawców. Siedzieliśmy i nagrywaliśmy je na kasety! Kaczkowski miał niezłego nosa do wyłuskiwania przyszłych gwiazd rocka. Dosłownie tydzień po publikacji płyty w Europie, puszczał ją na antenie – mówi Włodzimierz, rocznik 60.
Dla niego i jego rówieśników najmocniejsze i najbardziej znaczące były piosenki Jacka Kaczmarskiego. Kiedy wrócił z emigracji i dał pierwszy koncert po upadku komunizmu w Sali Kongresowej – wszyscy śpiewali na stojąco.
Ale końcówka lat 80. to także wszystkie zespoły, które głosiły walkę z systemem z podziemia i bardzo w klimacie londyńskiego punk rocka. Każdy z tych utworów to manifest.
– Po szkole rozklejaliśmy plakaty Solidarności, które były zdzierane, a my następnego dnia przyklejaliśmy je od nowa. Sprzeciwialiśmy się nie tylko systemowi, ale i naszym wychowanym w komunie rodzicom (wielu z nich miało koneksje z wojskiem lub policją). Byliśmy punkami i nie zastanawialiśmy się, jak bardzo nasza zabawa była niebezpieczna. Chodziło o protest i o wolność. Reszta nie miała znaczenia – mówi Maciej, rocznik 73.
A poniżej jego playlista:
– Koniec lat 80. to był absolutny wysyp naprawdę dobrych zespołów rockowych. Nie musieliśmy już poszukiwać twórców z zagranicy. Nasi robili świetną muzykę i pisali teksty, które trafiały do ludzi. I które do dziś pamiętamy. Ja mam wszystkie płyty Kaczmarskiego, Róż Europy, Lombardu, Chłopców z Placu Broni – mówi Włodzimierz.
I coś w tym jest, bo kiedy słuchamy dziś Grzegorza Ciechowskiego, który śpiewa o Polsce niemal jak o swojej kochance, to do nas naprawdę trafia.
Natomiast przy Zamkach na Piasku, nie czujemy klimatu z Międzyzdrojów. Przeciwnie, rozkładają nas na łopatki słowa: "jesteś pionkiem w grze, kółkiem w maszynie", które do dziś poruszają. I nie tracą na aktualności.