Jeszcze wspomnienie czy już hologram?
Jeszcze wspomnienie czy już hologram? Frank Hommel / http://www.flickr.com/photos/berlinfotos/375924861 / CC BY / http://creativecommons.org/licenses/by/2.0

Szykuje nam się koncertowa rewolucja, a muzyczne gwiazdy pozostaną ostatecznie nieśmiertelne? A może to tylko kaprys paru zachłannych rodzin?

REKLAMA
Tupac wrócił zza grobu, teraz w formie hologramu prawdopodobnie powróci Amy Winehouse. Rodzina zarzeka się, że to tylko hołd dla zmarłej, ale nie ujawnia o ile zwiększy się ich majątek po koncercie.
Sprytne handlowanie gwiazdami poza gadżetami i kolejnymi płytami "the best of" zyskało nową drogę – hologramy. Teraz już bez problemu wybierzemy się na koncert Elvisa czy Michaela, oczywiście wszystko w ramach oddania czci zmarłym. I co dalej? The Doors powróci z nowymi kawałkami, które wyprodukuje komputer, a zagrają prawie żywi muzycy? A potem "wskrzesimy" Mozarta i Chopina i urządzimy koncert muzyki poważnej? To może warto "ożywić" też Jana Pawła II, by dalej rządził w Watykanie?
To tylko pytania, na które odpowiedzią są pieniądze rodzin i organizacji, które w pewnym momencie mogą przestać wystarczać na życie z twórczości zmarłych. A zarabiać jakoś trzeba, prawda?