
Znany fotograf oraz inni młodzi artyści na nowo odkryją Górny Śląsk. Postarają się go odkopać spod kopalnianego pyłu i węgla.
REKLAMA
Za pomocą wlepek oraz tabliczek aktywiści zamierzają pokazać inne oblicze czarnego serca Polski. Chcą, by Śląsk nie kojarzył się jedynie z węglem, przemysłem i OFF Festivalem, a zaczął również z fascynującą historią regionu, niebanalną architekturą i popkulturowymi zaczątkami wielu ważnych projektów.
– Z moich vlepek będzie można się dowiedzieć, że na tym trzepaku bracia Marten założyli Kaliber 44, a w tej bramie popełniono siedem morderstw – opowiadał w Czwórce Kuba Dąbrowski, jeden z artystów biorących udział w projekcie "Metropolis".
Projekt "Metropolis" podejmuje próbę zmierzenia się ze stereotypowym wizerunkiem Górnego Śląska oraz stworzenia współczesnego portretu przy użyciu medium fotografii, choć wykorzystując też inne narzędzia. Celem projektu jest odkrywanie równoległych, istniejących obok siebie, miast w mieście, regionów w regionie.
Czytaj wywiad z Bebechem, założycielem Planu B i Placu Zabaw o sytuacji warszawskich lokali.
Nie można zapomnieć o monumentalnej, inspirującej, choć od lat zaniedbanej architekturze Bytomia czy Katowic oraz o barwnej historii Śląska, nierzadko odbiegającej od historii Polski. Ślązacy mają własną mentalność, własny język i swój odrębny świat, który odsunięty na drugi tor nie umarł, lecz jest słabo zauważalny w mediach głównego nurtu.
Nie można zapomnieć o monumentalnej, inspirującej, choć od lat zaniedbanej architekturze Bytomia czy Katowic oraz o barwnej historii Śląska, nierzadko odbiegającej od historii Polski. Ślązacy mają własną mentalność, własny język i swój odrębny świat, który odsunięty na drugi tor nie umarł, lecz jest słabo zauważalny w mediach głównego nurtu.
My zapraszamy na Śląsk nie tylko na OFF Festival czy Tauron. Ten region inspiruje i zachwyca, a dzięki inicjatywie "Metropolis" stanie się dla nas łatwiejszy do zrozumienia.