Urszula Augustyn
Dziennikarką się jest. To stan umysłu i ducha, a nie tylko zawód. Po prostu, uważam, że niektórzy rodzą się z potrzebą pisania. Ja się taka urodziłam. Nie zgadzam się na bylejakość. Nie zgadzam się na język kłamstwa, agresji i pogardy. Może to mrzonka, ale wiem, że można komunikować się pozytywnie i uczciwie. Przyzwoicie.
![[object Object]](https://m.natemat.pl/aa854a1cdb8092ba08a70a88813275f1,1500,1500,1,0.jpg)