Krzysztof Jabłonowski
Warszawiak rodem i z przekonania, ale z nie jednego pieca chleb jadł. Olsztyn go wychował, Triest tchnął w niego ducha, a Berlin ukształtował jako bystrego obserwatora rzeczywistości. Lubi podróżować autokarem i jeść golonkę w małej restauracji przy berlińskiej Schönholzer Straße.
![[object Object]](https://m.natemat.pl/bcdbaa3f675cd31331e568b9eb3f1a9d,1500,1500,1,0.jpg)