
"Włocławek. Polska w budowie" – tym sarkazmem Związek Przedsiębiorców i Pracodawców wyśmiewa na Facebooku rewitalizację rynku we Włocławku. Wszystko dzięki zestawieniu zdjęć sprzed inwestycji wartej ponad 6 mln zł i efektu jej zakończenia, które wcześniej zyskały popularność na Wykopie. Problem w tym, że rzeczywistość ze zdjęcia dość różni się od stanu faktycznego, który można zobaczyć na własne oczy we Włocławku.
Jak widać na powyższym obrazku, we Włocławku bruk i beton zastąpiły urokliwą zieleń. Choć inwestycja związana z rewitalizacją rynku w tym przemysłowym kujawskim mieście zakończyła się już w ubiegłym roku, internauci postanowili ją wykpić dopiero teraz. Na Wykop.pl zestawienie tych dwóch zdjęć musiało zrobić furorę. I zrobiło. Jest hitem sieci od weekendu.
Beton wyborczy W poniedziałek do ostrej krytyki pod adresem obecnego rządu postanowił ją wykorzystać także Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Po tym, gdy działacze na rzecz biznesu opublikowali ją na swojej facebookowej stronie, burza w sprawie "zabetonowanego rynku" tylko się zaostrzyła. I mimo iż Włocławkiem rządzi prezydent z SLD, sarkastyczne hasło "Polska w budowie" służące za komentarz do ilustracji skierowało krytykę w kierunku rządzącej krajem Platformy.
Komentarze internautów
To tylko cześć z prawie pół tysiąca krytycznych komentarzy. Wśród ich autorów trudno zauważyć mieszkańców samego Włocławka, ale ZPiP postanowił w komentarzach jeszcze bardziej podgrzać atmosferę przypominając, iż prezydent Włocławka to absolwent podyplomowego studium nauk politycznych w Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR w Warszawie.
Kujawska zieleń, a sprawa polska... Problem w tym, że tak kontrowersyjny beton z włocławskiego rynku rozbudza emocje głównie poza tym miastem. By przywyknąć do nowej wersji rynku włocławianie mieli bowiem już ponad rok. Rynek to bowiem najważniejsza inwestycja w ramach programu rewitalizacji miasta "Ku Wiśle", który ostatecznie zakończy się dopiero w przyszłym roku.
Bulwersujące zestawienie zdjęć jest tymczasem typowym rodzajem "mema z przesłaniem". Czyli takiego, w którym zwykle przedstawione fakty co najmniej lekko mijają się z prawdą. W tym przypadku na "betonowej" wersji w oczy nie rzuca się bowiem to, że zieleń na rynku po prostu zmieniła swoją formę.
"Plac będzie ozdabiało blisko trzy tysiące krzewów, m.in. barwinek i irga błyszcząca. Posadzono już wiśnie ozdobne i kasztanowce czerwone, które dekoracyjnie "wyrastają” z płyty. Jednym z kwiatowych elementów kompozycyjnych będą dwa duże klomby. Płytę będzie też okalał niski żywopłot. Tereny zielone, w tym trawniki, na Starym Rynku łącznie będą zajmowały powierzchnię 2 650 metrów kwadratowych" - tłumaczyli już przed rokiem dziennikarze "Gazety Pomorskiej".
Bo politykę robi się dziś memami Autorzy mema z prawdą minęli się również w kwestii kosztów włocławskiej inwestycji. "Zabetonowanie" ma służyć poprawieniu walorów użytkowych rynku, na którym dotąd organizacja ciekawych wydarzeń dla większej liczby mieszkańców była po prostu niemożliwa. Nie kosztowało to jednak 6,3 mln zł, a 4,7 mln. Z czego 2,4 mln zł pochodziło ze środków unijnych.
Kolejny raz przekonujemy się więc, że z wiarą w memy trzeba uważać. Szczególnie, gdy mowa o memach politycznych, które bywają dziś skuteczniejszą metodą walki o władzę niż najlepiej przygotowane kampanie wyborcze. Często polegają jednak po prostu na masowym powtarzaniu kłamstwa. Jak działa ten mechanizm niedawno opisywał bloger naTemat Julian Jeliński.
