Pod koniec XVI wieku robotnicy zarabiali w Polsce lepiej niż dzisiaj

Fragment obrazu Jana Matejki "Wyjście żaków z Krakowa w roku 1549"
Fragment obrazu Jana Matejki "Wyjście żaków z Krakowa w roku 1549" Fot. wikimedia.org
W drugiej połowie XVI wieku przeciętne roczne wynagrodzenie niewykwalifikowanego robotnika z Warszawy czy Krakowa przeważnie pozwalało na utrzymanie 3-osobowego gospodarstwa domowego.

– Dziś przeciętne zarobki takiego pracownika wystarczają na pokrycie zaledwie 80 procent minimum socjalnego dla dwojga rodziców z jednym dzieckiem – zauważył portal Wynagrodzenia.pl.


W wydanej przez GUS „Historii Polski w liczbach” znaleźć można wiele danych dotyczących sytuacji ekonomicznej naszych przodków. Z ustaleń GUS wynika np., że na początku XV wieku niewykwalifikowany robotnik zarabiał na krakowskiej budowie przeciętnie 2,76 grama srebra dziennie. Taka stawka wyraźnie odstawała od poziomu zachodnioeuropejskiego. W Paryżu niewykwalifikowany robotnik zarabiał przeciętnie 5,12 grama srebra dziennie, w Londynie – 4,52 grama.

Podobne rozbieżności utrzymywały się w kolejnych dekadach, a nawet wiekach. W latach 1761–1780 niewykwalifikowany robotnik zarabiał w Krakowie przeciętnie 2,86 grama srebra dziennie. W Gdańsku – 3,74 grama, a w Warszawie – 3,69 grama.

W tym samym okresie przeciętna stawka londyńska wynosiła zaś 11,14 grama srebra dziennie. Londyn wyraźnie wyprzedzał w tym czasie Paryż, gdzie niewykwalifikowani robotnicy wciąż dostawali więcej srebra niż ich polscy koledzy (5,21 grama). Co ciekawe, zbliżone do polskich stawki obowiązywały wówczas w Wiedniu (2,92 grama).
Ilości otrzymywanego srebra niewiele obecnie mówią, więc GUS wyliczył, jak wyglądała relacja przeciętnych rocznych wynagrodzeń do kosztów utrzymania 3-osobowego gospodarstwa domowego. Jeśli przeciętne roczne płace pozwalały wyłącznie na pokrycie podstawowych kosztów utrzymania (zakup jedzenia, odzieży, opału, opłata czynszu itp.), to GUS przypisywał im wartość 1.

W latach 1561-1580 przeciętne roczne wynagrodzenie niewykwalifikowanego robotnika z Warszawy pozwalało mu na utrzymanie gospodarstwa domowego (1,11). Podobnie było w Krakowie (1,06). W tym samym czasie problemy z wyżywieniem rodziny miał jednak robotnik z Gdańska (0,76). Podobne kłopoty mieli robotnicy z Paryża (0,96) i Wiednia (0,89). Lepiej wyglądała natomiast sytuacja robotników londyńskich. Ich przeciętne wynagrodzenie pozwalało na sporo dodatkowych zakupów (1,36).

W latach 1761-1780 sytuacja robotników paryskich i wiedeńskich była jeszcze gorsza (kolejno: 0,72 i 0,70). Na jej tle wynagrodzenia robotników z Gdańska (0,91), Krakowa (0,89) i Warszawy (1,04) prezentowały się nieco lepiej.
Trwa ładowanie komentarzy...