"Weźże gadaj ciszej" w autobusie. Kraków walczy z telefonicznymi gadułami

Krakowski  Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu apeluje do podróżnych, by nie rozmawiali głośno przez telefon
Krakowski Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu apeluje do podróżnych, by nie rozmawiali głośno przez telefon Fot. ZIKITkrakow / youtube.com
Podróżując komunikacją miejską, nietrudno natknąć się na pasażerów, którzy głośno rozprawiają przez telefon o swoim życiu osobistym czy ostatniej wizycie u lekarza. W Krakowie głośne rozmowy telefoniczne stały się na tyle uciążliwe, że tamtejszy Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu postanowił przeprowadzić kampanię edukacyjną „Weźże gadaj ciszej”.

W ramach akcji w krakowskich autobusach i tramwajach prezentowany będzie spot, który przypomina, że inni podróżni przeważnie nie są zainteresowani prywatnymi czy intymnymi wręcz sprawami współpasażerów.


„Metro” ustaliło, że spot zacznie być emitowany w listopadzie. Na razie film można obejrzeć w internecie.
Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie, zaznaczył, że regulamin pozwala kierowcom na wypraszanie z pojazdu wyjątkowo uciążliwych pasażerów.

W Białymstoku urzędnicy poszli o krok dalej i wprowadzili całkowity zakaz rozmawiania przez telefon w środkach komunikacji miejskiej. Zakaz nie jest wprawdzie egzekwowany wobec tych podróżnych, którzy rozmawiają dyskretnie, ale nieznośni pasażerowie muszą się liczyć z tym, że kierowca przekaże im upomnienie bądź wyprosi z pojazdu.

"Najlepiej odebrać i poprosić o telefon później"

– Człowiek, który posiada podstawową wiedzę na temat savoir-vivre'u, musi wiedzieć, że powinna go słyszeć tylko ta osoba, z którą rozmawia. Dotyczy to wszystkich miejsc publicznych, jakimi są komunikacja miejska, restauracja czy szpital. Trudno sobie wyobrazić, aby naszą rozmowę przy kolacji słyszała cała restauracja – powiedział nam Stanisław Krajski, ekspert ds. savoir-vivre’u.

– Podczas podróży komunikacją miejską, najczęściej nie jesteśmy w stanie prowadzić cichej rozmowy. Należy wówczas odebrać i poprosić o telefon później. Rozmowy przez telefon są najbardziej dotkliwe w pociągach dalekobieżnych. Ludzie często wykorzystują ten czas, aby nadrobić zaległości towarzyskie. Niektórzy pasażerowie są w stanie prowadzić kilkugodzinne rozmowy telefoniczne. W takiej sytuacji jedynym rozwiązaniem jest wyjście na korytarz – dodał Krajski.
Trwa ładowanie komentarzy...