
Reklama.
Już jutro minister Schetyna wygłosi w Sejmie swoje starannie zaplanowane (i zapowiedziane przez Ewę Kopacz w jej expose 1 października) wystąpienie, w którym mowa będzie o priorytetach polskiej polityki zagranicznej. Jak pisze portal 300polityka.pl, wystąpienie szefa MSZ może jednak "stać się piekłem w postaci wniosku o wotum nieufności, a na 10 dni przed wyborami zepchnąć Platformę do defensywy".Wypowiedź Schetyny może mieć poważniejsze reperkusje niż niedawny komentarz Radosława Sikorskiego dla amerykańskiego magazynu „Politico”.
W kraju nie zwrócono na słowa Schetyny większej uwagi, strona ukraińska jest jednak oburzona. Dyplomata Vasyl Filipczuk napisał na swoim Facebooku, że jeśli te słowa rzeczywiście padły, to „musi być to ostatni jego [Schetyny] wypowiedź w charakterze ministra”. Polityk dodał, ze to wypowiedź w stylu Żyrinowskiego, którą można wygłosić ewentualnie po „kilku litrach alkoholu”.
Słowa Grzegorza Schetyny na temat Ukrainy cytowała większość ukraińskich portali.
Źródło:
300polityka.pl
300polityka.pl