Grupa naTemat

“SE”: Małgorzata Gosiewska z PiS awanturowała się na lotnisku w Charkowie. “Spóźniła się, wróciła z imprezy o szóstej"

Małgorzata Gosiewska miała pod wpływem alkoholu wywołać awanturę na lotnisku w Charkowie.
Małgorzata Gosiewska miała pod wpływem alkoholu wywołać awanturę na lotnisku w Charkowie. Fot. Zrzut ekranu z facebook.com/m.gosiewska
Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie mają szczęścia do lotów. Małgorzata Gosiewska, posłanka PiS zaangażowana w sprawy Ukrainy, miała zrobić awanturę na lotnisku w Charkowie - podaje “Super Express”. Według informatora tabloidu spóźniła się na odprawę przed lotem w pierwszy dzień świąt, bo imprezowała do szóstej rano. - Miałam za sobą jedno piwo - tłumaczy.

Po tym jak w awantury na lotniskach zaangażowali się Jan Rokita i Jacek Protasiewicz, do tego elitarnego grona postanowiła dołączyć Małgorzata Gosiewska, posłanka Prawa i Sprawiedliwości. Kiedy wracała z delegacji na wschód Ukrainy spóźniła się na odprawę przed lotem z Charkowa do Kijowa - podaje “Super Express”. Miała awanturować się, by pozwolono jej lecieć do stolicy, skąd miała samolot do Warszawy.
Anonimowy informator "SE"

Miała lot 25 grudnia o siódmej rano, ale z imprezy wróciła dopiero o szóstej. Kierowca gnał na łeb na szyję z hotelu na lotnisko, ale i tak Gosiewska spóźniła się na odprawę. Chciała wstrzymać lot z Charkowa do Kijowa, ale obsługa nie chciała o tym słyszeć. Wtedy zaczęła krzyczeć, że Polacy pomagają Ukraińcom, a ci nie chcą nawet samolotu na chwilę zatrzymać. Czytaj więcej

Źródło: "Super Express"
Posłanka wyleciała z Charkowa następnego dnia, a zdjęcie z noclegu na kijowskim lotnisku udostępniła nawet na swoim profilu na Facebooku. Rzecznik MSZ potwierdza, że wie o incydencie z udziałem Małgorzaty Gosiewskiej, ale nie chce go komentować. Sama parlamentarzystka przyznaje, że spóźniła się na samolot: - Każdy z nas jest człowiekiem. A w dodatku to był pierwszy dzień świąt. Miałam za sobą jedno piwo… - mówi “SE”.
Źródło: "Super Express"
ZOBACZ TAKŻE:
Skomentuj