Policjanci zastrzelili bezdomnego. Kolejna kontrowersyjna interwencja stróżów prawa z USA

Po zastrzeleniu bezdomnego część świadków zaczęła protestować przeciwko brutalności policji
Po zastrzeleniu bezdomnego część świadków zaczęła protestować przeciwko brutalności policji Fot. WorldStarMex TV / youtube.com
W Stanach Zjednoczonych znów jest głośno o interwencji policjantów, którzy prawdopodobnie przekroczyli uprawnienia.. Tym razem chodzi o zastrzelenie przez funkcjonariuszy z Los Angeles bezdomnego mężczyzny, który szarpał się przy próbie zatrzymania. Amerykańscy policjanci zabili tego mężczyznę, gdy ten... leżał już na ziemi.

Policja poinformowała, że trzech funkcjonariuszy otworzyło ogień do leżącego mężczyzny, ponieważ ten w trakcie szamotaniny starał się chwycić broń jednego z policjantów. Wiadomo, że zastrzelony mężczyzna posługiwał się pseudonimem „Africa” i mieszkał na ulicy co najmniej od kilku miesięcy. Wcześniej „Africa” przez 10 lat był leczony psychiatrycznie w specjalnym ośrodku.


Funkcjonariusze próbowali zatrzymać bezdomnego w związku ze zgłoszeniem kradzieży. Policja wyjaśniła, że podczas interwencji użyto paralizatora, ale podejrzanego nie udało się obezwładnić w ten sposób. Do zdarzenia doszło w dzielnicy Skid Row, gdzie żyje wiele bezdomnych osób.

Interwencji przyglądały się postronne osoby, w tym autor nagrania. Zaraz po strzelaninie kilku czarnoskórych mężczyzn zaczęło głośno protestować przeciwko brutalności policji. – Właśnie zastrzelili tu człowieka, zastrzelili tu człowieka – powtarzał jeden ze świadków, używając przy tym wulgaryzmów.

Policja poinformowała, że co najmniej jeden z interweniujących funkcjonariuszy był wyposażony w osobistą kamerę. W sprawie użycia broni wszczęto już śledztwo. Andrew Smith, rzecznik policji z Los Angeles, dodał, że nagranie zdarzenia zostanie dokładnie przeanalizowane, by ostatecznie ustalić, co się stało.

Uwaga. To nagranie zawiera drastyczne sceny i nie powinno być oglądane przez osoby niepełnoletnie.
W ubiegłym roku przez Stany Zjednoczone przetoczyła się fala protestów. Była to reakcja na zastrzelenie przez białoskórego policjanta czarnoskórego nastolatka Michaela Browna. Do zdarzenia doszło w mieście Ferguson.

Funkcjonariusz Darren Wilson tłumaczył, że 18-latek go zaatakował. Cześć czarnoskórej społeczności Ferguson uznała jednak, że policjant kierował się jedynie rasistowskimi uprzedzeniami. Ława przysięgłych uznała, że Wilson nie powinien być sądzony za popełnienie morderstwa.

Źródło: BBC
Trwa ładowanie komentarzy...