
Niebawem Alvernia Studios opuści ekipa filmowa, bo szef wytwórni nie jest w stanie jej utrzymywać. Wszytko przez brak dotacji z PISF i nierówne szanse w konkurencji z podmiotami państwowymi. A także brak ulg podatkowych dla filmowców. Dlatego Tyczyński zamierza wyjechać z Polski. I to samo radzi młodym...
Stanisław Tyczyński, szef Alvernia Studios (wcześniej założyciel radia RMF FM) przyznaje, że nie jest zaskoczony decyzją PISF, który komentując sytuację wytwórni, napisał o przebiegającej bez zarzutu współpracy, a jednocześnie konsekwentnie odmawiał przyznania dofinansowania do projektów filmowych. Niechęć do wspierania studia mogła wynikać z faktu, że jego celem był przede wszystkim rynek amerykański.
Ale nie tylko brak dotacji doprowadził do trudnej sytuacji studia. Problemem jest, jak przyznaje Tyczyński w rozmowie z „Dziennikiem Polskim”, brak odpowiednich regulacji prawnych w Polsce, a konkretnie – ulg podatkowych.
To powoduje, że wiele kasowych filmów, takich twórców, jak Peter Jackson nie jest realizowanych w Polsce właśnie ze względu na brak ulg, które dla porównania w Kanadzie sięgają nawet 40 proc.
Stanisław Tyczyński
Problematyczne, według twórcy Alvernia Studios, jest także podejście do podmiotów prywatnych. Największe dotacje PISF „zgarniała” państwowa Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych, nie było więc mowy o równych szansach.
Tyczyński myśli o przeniesieniu działalności do któregoś z krajów śródziemnomorskich. Nie chodzi wyłącznie o lepszy klimat, ale „atmosferę prawną i ludzką”. To nie oznacza jednak, jak zapewnia rozmówca „Dziennika Polskiego”, że Alvernia stoi na skraju przepaści. Po prostu, zespół filmowy niebawem rozjedzie się po świecie, bo on nie jest w stanie go utrzymywać.
Szef wytwórni filmowej cieszy się, że nie jest skazany na Polskę, bo jest jeszcze Europa, „mamy gdzie się ruszyć”. I ma bardzo gorzką receptę, zwłaszcza dla młodych Polaków.
Stanisław Tyczyński
Na koniec wyznaje, że jest „zmaltretowany” i musi odpocząć. Ma poczucie, że dziś dzieją się podobne rzeczy, jak wtedy, gdy „czerwone bydło” rozwalało RMF FM.
Źródło: Dziennikpolski24.pl
