
Po katowickim kongresie PiS w mediach pojawiły się doniesienia zza kulis tego spotkania. Sugerują one, że politycy zjednoczonej prawicy chcą dać służbom ustawowe prawo do przeprowadzania prowokacji oraz badać sędziów wariografem. – Wieje grozą – tak doniesienia skomentował Włodzimierz Cimoszewicz. – To otwieranie drogi do dyktatury – dodał senator Józef Pinior (PO).
REKLAMA
O obawach Platformy Obywatelskiej poinformowała podczas czwartkowej konferencji prasowej Joanna Mucha, rzeczniczka kampanii wyborczej PO.
– Drodzy obywatele, drodzy Polacy. PiS mówi wam: znajdziemy na was haka. PiS mówi wam: (...) jeśli nie będziesz podzielał naszej wizji państwa, to paragraf na ciebie się znajdzie – ostrzegła była ministra sportu.
Mucha prezentuje cytaty
Co skłoniło ją do sformułowania takiego ostrzeżenia? Medialne doniesienia, w których przytoczone zostały domniemane wypowiedzi związanych z PiS polityków i ekspertów. Aby nie pozostać gołosłowną, Mucha odczytała kilka cytatów. Wypowiedzi miały padać podczas nieoficjalnych obrad grupy zajmującej się systemem sprawiedliwości.
Co skłoniło ją do sformułowania takiego ostrzeżenia? Medialne doniesienia, w których przytoczone zostały domniemane wypowiedzi związanych z PiS polityków i ekspertów. Aby nie pozostać gołosłowną, Mucha odczytała kilka cytatów. Wypowiedzi miały padać podczas nieoficjalnych obrad grupy zajmującej się systemem sprawiedliwości.
Dr Jacek Czabański, były doradca Zbigniewa Ziobry, miał mówić o ustawowym ustaleniu prawa do prowokacji: „W naszym interesie jest to, by policja i służby mogły przedstawiać propozycje korupcyjne. Chodzi o to, by wyeliminować sprowokowanych z życia publicznego”.
Sam Ziobro miał poświęcić kilka uwag sędziom: „Musimy znaleźć sposób, aby z niektórymi z nich porozmawiać inaczej, za ich chamstwo i butę”.
Głos, jak przekonuje Mucha, zabrał też Bogdan Święczkowski, szef ABW w latach 2006-2007: „Trzeba wprowadzić okresowe badania wariografem i badania próbek moczu dla sędziów i prokuratorów”.
"Kurtyna opadła"
– Można powiedzieć, że kurtyna opadła. Można powiedzieć, że pod tą maską, którą próbuje tworzyć jakaś firma PR-owska, odnaleźliśmy ten prawdziwy PiS – oznajmiła była ministra, żądając jednocześnie, by Jarosław Kaczyński przedstawił stenogram z posiedzenia zespołu ds. systemu sprawiedliwości.
– Można powiedzieć, że kurtyna opadła. Można powiedzieć, że pod tą maską, którą próbuje tworzyć jakaś firma PR-owska, odnaleźliśmy ten prawdziwy PiS – oznajmiła była ministra, żądając jednocześnie, by Jarosław Kaczyński przedstawił stenogram z posiedzenia zespołu ds. systemu sprawiedliwości.
Przed zakusami PiS ostrzegł także senator Pinior. – To, co słyszymy po konferencji PiS, prawo do nieograniczonej prowokacji, prawo do prowokacji poza kontrolą wymiaru sprawiedliwości, jest otwieraniem drogi do dyktatury – zaznaczył senator.
"To, co dziś proponują, wieje grozą"
Zaniepokojony jest także inny senator – niezależny obecnie Włodzimierz Cimoszewicz.
Zaniepokojony jest także inny senator – niezależny obecnie Włodzimierz Cimoszewicz.
– Ci sami, którzy deprawowali Polskę, wymiar sprawiedliwości, prokuraturę, służby specjalne, dziś przedstawiają jeszcze bardziej radykalne pomysły. Kiedyś próbowali zachować pozory działania zgodnie z prawem, choć balansowali na jego granicy, czasem je przekraczając, co wtedy nie było takie ewidentne, a to, co dziś proponują, wieje grozą – powiedział Cimoszewicz radiu TOK FM.
PiS odpowiada
Odnosząc się do konferencji Muchy, poseł Elżbieta Witek, nowa rzecznik PiS, podkreśliła, że kongres partii był miejscem, gdzie prezentowano rozmaite stanowiska. – Trzydniowy kongres był miejscem, w którym dyskutowano, gdzie ścierały się różne poglądy, niekoniecznie takie, z którymi PiS się zgadza. – wyjaśniła Witek.
Odnosząc się do konferencji Muchy, poseł Elżbieta Witek, nowa rzecznik PiS, podkreśliła, że kongres partii był miejscem, gdzie prezentowano rozmaite stanowiska. – Trzydniowy kongres był miejscem, w którym dyskutowano, gdzie ścierały się różne poglądy, niekoniecznie takie, z którymi PiS się zgadza. – wyjaśniła Witek.
Rzecznik zapewniła, że w programie PiS nie ma wzmianek o badaniach moczu czy badaniach wariografem.
