
Papież Franciszek zabrał głos w sprawie uchodźców i wyraźnie zaskoczył polskich proboszczów, prosząc ich o przyjęcie po jednej rodzinie migrantów. To zaskakujący i ważny zwrot w sprawie. Postanowiliśmy więc sprawdzić, co o tych słowach sądzą polscy księża. W końcu w Polsce mamy ponad 10 tys. parafii.

Kieruję apel do parafii, wspólnot zakonnych, do klasztorów i sanktuariów w całej Europie o konkretne wyrażenie Ewangelii i przyjęcie po jednej rodzinie uchodźców.
– Łatwo powiedzieć, niestety trudniej zrobić. – mówi mi z lekkim zdziwieniem ksiądz Jacek Smyk, proboszcz parafii Najświętszej Marii Panny Królowej Apostołów w Ołtarzewie. – Oczywiście, ludziom należy pomagać, tak głosi ewangelia, a papież Franciszek nie powiedział nic odkrywczego. Jednak bardzo trudno w tej chwili stwierdzić cokolwiek w tej kwestii. Nie mamy żadnych skonkretyzowanych planów, jak przyjąć uchodźców, ani gdzie ich przechować. Dopiero podczas spotkania z Radą Parafialną będzie można coś ustalić – mówi ksiądz Smyk.

Na inny problem związany z przyjęciem uchodźców zwraca uwagę ksiądz prałat Czesław Sadłowski – pierwszy proboszcz i założyciel niewielkiej parafii pod wezwaniem Jana Chrzciciela w Zbroszy Dużej. Jako że przez długie lata nią kierował, zna jej bieżące sprawy, a co istotniejsze, bardzo dobrze zna lokalną społeczność, jej bolączki i obawy. – Okoliczni ludzie po prostu boją się uchodźców. Boją się islamizacji Europy – prałat Sadłowski podkreślił jednak, że mimo wszystko należy z ludźmi rozmawiać. – Trzeba się spotkać i wyjaśniać. Inaczej mogą nie być chętni, by przyjąć i zaakceptować uchodźców.

Ksiądz doktor Jarosław Wojcieski, proboszcz parafii św. Bartłomieja Apostoła w Pawłowicach, stwierdza, że najlepiej, gdyby uchodźcy, którym miano by udzielić pomocy, byli chrześcijanami. – Jestem jak najbardziej za tym, by przyjąć uchodźców, ludziom trzeba pomagać. Jednak preferowałbym, aby było to rodziny chrześcijańskie – mówi mi proboszcz. Od razu wyjaśnia, że nie chodzi o to, iż wyznawcom innych religii pomoć się nie należy, ale jego zdaniem aklimatyzacja wyznawców islamu byłaby zbyt problematyczna.

Słowa ks. dr Jarosława Wojcieskiego potwierdzają niemal wszyscy proboszczowie, z którymi rozmawiałem. Parafia po prostu nie może sama decydować o tym, czy przyjąć uchodźców.
Muszę się skontaktować z Radą Parafialną w sprawie przyjęcia uchodźców. Sam nie mogę decydować. Poza tym władze Kościoła w Polsce będą same ogłaszały decyzje w sprawie przyjmowania rodzin innymi kanałami niż media. Wszystko leży w gestii biskupa, to on będzie wydawał konkretne dyrektywy.
