Atak miejskich pomidorów. Zasadź warzywa w parku

Już w czerwcu pomidory wyrosną obok Pałacyku Konopackiego na warszawskiej Pradze
Już w czerwcu pomidory wyrosną obok Pałacyku Konopackiego na warszawskiej Pradze Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Działki rekreacyjne budzą skrajne uczucia. To wstydliwy relikt PRL-u, państwo w państwie, nieestetyczne dziwactwo, wrzód na ciele miast. Ale dziś, by znaleźć się na urbanistycznej działce, nie trzeba przekraczać bramy Rodzinnych Ogródków. Coraz prężniej rozwijają się społeczne ogródki warzywne, dzięki którym zagospodarowane zostają zaniedbane przestrzenie parków i skwerów. Nie mają one nic wspólnego z działkami pracowniczymi. Lokalne ogródki to dzielnicowe dobro wspólne. Po prostu bierzesz pomidora, sadzisz go i zbierasz. Za wkład pracy masz warzywa.

Dla większości z nas miejskie działki to zdziczałe chaszcze i rupieciarnie, na których dobrze czują się tylko emeryci i renciści. Ale dziś o własne pole upraw zaczynają się dopominać także młodzi mieszkańcy metropolii. Chcą ulokować grządki na atrakcyjnych, ale niezagospodarowanych miejskich terenach. Najlepszym tego dowodem jest spotkanie, które odbędzie się w środę, 30 maja, w domu Kultury Praga przy ul. Dąbrowszczaków 2 w Warszawie. Omawiany będzie na nim projekt założenia społecznego ogrodu warzywnego przy Pałacyku Konopackiego.



Smak lata. Przepisy na truskawki, nie tylko w śmietanie i cukrze

Miejski ogród warzywny to idea, która coraz śmielej zakrada się do polskich miast. Już od kilku lat propaguje ją grupa Kwiatuchi, która łączy sztukę z ekologią. W 2009 roku zorganizowała akcję "Warzywniak" i założyła ogród warzywny przy Biurze Wystaw Artystycznych w Zielonej Górze. W przedsięwzięciu brali również udział mieszkańcy, którzy przynosili własne sadzonki i bezpośrednio angażowali sie w projekt.
Już teraz, przy ul. Radzymińskiej w Warszawie powoli kończą się prace związane z tworzeniem lokalnych grządek.

Lekkie przepisy na wiosenne dania

Miejski ogródek warzywny to nowa odsłona silnej w Polsce tradycji działek pracowniczych. Jest jednak zasadnicza różnica: pałacykowy ogród w Warszawie nie będzie niczyją własnością, ale dzielnicowym dobrem wspólnym. Jeśli zaangażujesz się w doglądanie i podlewanie warzyw, po prostu będziesz mógł je zebrać.


Szansę na wspólne sadzenie będziesz mieć już niedługo. Podczas spotkania organizowanego 30 maja przedstawiony zostanie harmonogram prac przygotowawczych, które dostosują ogród do potrzeb miejskiej działki warzywnej. Już od 6 do 15 czerwca będzie można przekopywać, wyrównywać i nawozić teren przeznaczony pod uprawę warzyw. Z pomocą lokalnych architektów powstaną solidne rabaty. To świetna opcja także dla antyfanów Euro. Wszystkie prace przygotowawcze będą odbywać się w czasie fazy grupowej. A kiedy 16 czerwca Polacy zagrają z Czechami we Wrocławiu mecz, ty będziesz mógł spędzać czas na pikniku przy pałacowych grządkach.

Organizatorem wydarzenia jest kolektyw Precel, który od kilku lat konsekwentnie realizuje działania zmierzające do adaptacji opuszczonego Pałacu Konopackiego na cele społeczno-kulturalne.
Jak widać anachronizmem nie są ogródki działkowe, ale myślenie, że miasto to osiedla, biurowce i równo przystrzyżone parki. Miasto to, po pierwsze, ludzie i jeśli chcą mieć działki, nie można im tego prawa odbierać. To oni wiedzą najlepiej, czego im trzeba - nowych osiedli, czy ogródków. Osaczeni przez beton mieszkańcy Berlina, Hagi, czy Nowego Jorku już dawno postawili na swoim.

Brytyjski artysta Nils Normann zaprojektował permakulturalny park w Hadze, będący częścią projektu mającego połączyć sztukę z realną korzyścią dla mieszkańców. Na powierzchni 80 m2, posadzono mnóstwo warzyw. W centralnym punkcie ogrodu postawiono pawilon na narzędzia, który służy również jako punkt informacyjny.
W Berlinie organizacja Nomadisch GRUn, wraz z lokalną społecznością i aktywistami założyli ziołowo - warzywny miejski ogród. Miejsce jego powstania nieużywana przez pół wieku przestrzeń, kryjąca się w cieniu berlińskiego muru i strasząca starą bocznicą kolejową. Mieszkańcy zbudowali tu grządki w starych plastikowych skrzynkach. Rośliny rosną też w PS1 Contemporary Art Exhibition Center w dzielnicy Queens w Nowym Jorku. Całe przedsięwzięcie zasilane jest energią słoneczną.

Jeśli chcesz sprawdzić możliwości polskiej gleby w miastach, po prostu przyjdź na Pragę 30 maja. Każda pomocna dłoń, która nie boi się pobrudzić, na pewno się przyda. A świeżo zerwany z krzaka, rozgrzany słońcem pomidor i cukinia z jędrną, błyszczącą skórką, będą wystarczającą i smaczną nagrodą.
Trwa ładowanie komentarzy...