Premier Szydło chce ratować kopalnie. Wykupienie zwałów węgla to kolejny pomysł w tej sprawie.
Premier Szydło chce ratować kopalnie. Wykupienie zwałów węgla to kolejny pomysł w tej sprawie. Fot. Michal Lepecki / Agencja Gazeta
Reklama.
Rozwój
Szefowa rządu z okazji Barbórki ogłosiła taką oto wiadomość. Szydło chce ratować kopalnie, a nie je zmykać: – Trzeba mówić o rozwoju polskiego górnictwa, a nie o jego restrukturyzacji, zwijaniu czy wygaszaniu, jak chcą niektórzy – powiedziała premier. Jak podaje „Wyborcza”, w kopalnianych zwałach jest ponad 6 mln ton węgla. Jego wartość szacowana jest na 1,6 mld zł. Nie wszystko da się jednak wykupić, część surowca została już między innymi sprzedana.
Co na to eksperci? – To pomysł na utrzymanie płynności finansowej, który bez działań reformatorskich nie ma większego sensu. Oceniam to jako próbę unikania trudnych decyzji i kolejny raz zastąpienie ich pseudoinżynierią finansową – ocenił Jerzy Steinhoff, który był ministrem gospodarki w rządzie Jerzego Buzka.
Jaki jest cel?
Pytanie tylko, czy nie są to działania, które mają na celu uspokojenie nastrojów wśród górników. Cały czas słyszymy o niezadowoleniu pracowników tej branży. Zaledwie przed kilkoma miesiącami związkowcy z kopalni Brzeszcz przedstawiali swoje roszczenia. Sytuacja może być tym trudniejsza, że straty kopalń są ogromne. – W cztery miesiące kopalnie straciły 800 mln złotych – pisaliśmy w czerwcu w naTemat.

Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl