Grupa naTemat

Niemcy pobłażają uchodźcom? Nie Angela Merkel, która sugeruje falę deportacji tych, którzy nie wykorzystali szansy

Kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiada ułatwienia w deportacji uchodźców takich, jak ci, którzy atakowali kobiety w Kolonii.
Kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiada ułatwienia w deportacji uchodźców takich, jak ci, którzy atakowali kobiety w Kolonii. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
– Musimy to zrobić dla nas i dla tych wieli uchodźców, którzy nie mieli nic wspólnego z wydarzeniami w Kolonii – stwierdziła kanclerz Niemiec Angela Merkel, gdy w piątkowy wieczór oznajmiła, iż jej rząd planuje zmianę przepisów deportacyjnych. Tak, by szybko pozbywać się z Europy tych, którzy udowadniają, że nie zasługują, by dać im tu szansę na nowe życie.

Niemcy potrafią się obronić
Wielu Polaków czerpiących wiedzę o sąsiadach zza Odry jedynie z memów i internetowych plotek sądzi, iż Niemcy stali się bezsilni w obliczu kłopotów, które sprawia im część uchodźców i imigrantów. Tymczasem za zachodnią granicą nikt nie ma zamiaru pobłażać przestępcom, którzy przybyli do Niemiec wraz z falą migracyjną ostatnich miesięcy.

W piątek stanowczo mówiła o tym sama kanclerz Angela Merkel, według której nadszedł najwyższy czas, by zweryfikować to, kto i kiedy powinien stracić prawo do pozostawania w niemieckiej społeczności. Merkel zapowiedziała, iż w praktyce odpowiedzi w tej sprawie zamierza szukać poprzez uproszczenie procedur deportacyjnych dotyczących migrantów.

W chwili obecnej niemieckie prawo pozwala na odesłanie azylatna do kraju pochodzenia tylko, gdy został on prawomocnie skazany wyrokiem pozbawienia wolności na okres co najmniej trzech lat i deportacja do ojczyzny nie wystawi go na ryzyko utraty życia. Zdaniem kanclerz, w obecnej sytuacji nowelizacja tych przepisów musi nastąpić jak najszybciej.

Była fala migracji, będzie fala deportacji...
Niemcy raczej nie zrezygnują z wymogu, który ogranicza możliwość deportacji ze względu na ryzyko utraty życia w kraju pochodzenia. Jednak zagrożeni odesłaniem będą prawdopodobnie wszyscy azylanci, którzy wejdą w poważniejsze kłopoty z niemieckim prawem. Spekuluje się, iż nowe przepisy będą pozwalały na deportację już osób o statusie podejrzanego.

O wprowadzeniu takich zmian za Odrą mówiono od dłuższego czasu. Ułatwienie niemieckim służbom deportowania uchodźców i imigrantów może być bowiem po prostu skutecznym sposobem na zmniejszenie rozmiarów kryzysu migracyjnego i pozbycie się z Europy tych, którzy azylu wcale tak bardzo nie potrzebują.

Jedynie do niemieckich więzień trafiać będą przestępcy pochodzący z Syrii, czy Iraku, których odesłanie do opanowanych przez wojnę i terrorystów ojczyzn byłoby złamaniem praw człowieka. Natomiast szybkiego biletu do domu mogą się wkrótce spodziewać gwałciciele, radykałowie i inni przestępcy, którzy do Niemiec uciekali z powodów ekonomicznych. Większych problemów z deportacją nie powinno być z Afgańczykami, Egipcjanami, Palestyńczykami, Irańczykami, Marokańczykami, a przede wszystkim licznie wmieszanymi w falę migracyjną obywatelami Albanii, Czarnogóry, Kosowa, czy Macedonii.

Policja pracuje
Jak na razie niemieckie organy ścigania zidentyfikowały kilkunastu uczestników zajść w Kolonii. Poinformowano, iż dwie trzecie to uchodźcy. W tej grupie są przedstawiciele praktycznie wszystkich nacji, które najliczniej ciągnęły w ostatnich miesiącach do Niemiec w poszukiwaniu szansy na lepsze życie. Wielu z niech właśnie ją straciło.

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Angela MerkelImigranci
Skomentuj