Licealista wypomina Pięcie niewygodną przeszłość. "Czy taki człowiek może być autorytetem moralnym?"

Stanisław Pięta komentuje wybryki młodości
Stanisław Pięta komentuje wybryki młodości Fot. Sławomir Kamiński / AG
Stanisław Pięta był gościem debaty eksperckiej licealistów z Bielska-Białej. Wygłosił wystąpienie, ale na tym jego wizyta się nie skończyła. Jeden z uczestników postanowił zatrzymać posła i przypomnieć mu wybryk z 1989 roku. Wtedy Pięta miał dopuścić się… kradzieży portfela.

Nastolatek, który wysłuchał posła PiS, miał mu coś do powiedzenia po zakończeniu jego przemówienia. – Krótko zajmę czas – zaczął. Nikt chyba nie spodziewał się jednak tego, co chłopak powie. – W 1989 roku na milicję wpłynęła pewna sprawa. Jakiś Stanisław P., nie wiem czy to pan, został przyłapany na kradzieży porfela z Fiata 126 p, w którym było 5500 złotych polskich, kartki żywnościowy i karta paliwowa – mówił. – Czy według pana taki człowiek może być autorytetem moralnym i może mówić o obronie polskiego interesu i Polaków przed zachodnim złem? – zapytał.


Pięta postanowił odpowiedzieć na mocne pytanie. Przyznał, że jako nastolatek sprzeciwiał się panującemu wtedy ustrojowi. Swoją niechęć wyrażał, włamując się do aut stojących przed komisariatami milicji.– Może to było naiwne i niemądre – tłumaczył. Liczył na to, że uda im się ukraść "jakiś pistolet pozostawiony pod siedzeniem". Kończyło się też na kradzieżach dokumentów i pieniędzy. Za nie grupa Pięty kupowała żołnierzom... piwo. W zamian dostawała amunicję.

Później wyjaśnił kulisy przypomnianego zajścia. – Przyznając się do kradzieży, chroniłem prawdziwego sprawcę i postąpiłem właściwie, gdyż uniknąłem narażenia na odpowiedzialność innej osoby. Nie mam nic do ukrycia – powiedział Pięta. IPN przyznał posłowi status pokrzywdzonego. Filmik można obejrzeć tutaj.
Dodajmy, że Stanisław Pięta pochodzi z Bielska - Białej, której mieszkańcy niedawno za niego przepraszali. Chodziło o wypowiedź polityka na temat WOŚP - groził zwolnieniem funkcjonariuszom publicznym pomagającym Owsiakowi. Ciekawe, czy znany z kontrowersyjnych wypowiedzi polityk odzyska teraz sympatię.

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
Skomentuj