
– Szukaliśmy maksymalnych możliwości kompromisu – od takich słów rozpoczął spotkanie z dziennikarzami Rafał Twarowski, członek zarządu firmy GTC oraz dyrektor zarządzający Galerii Wilanów – obiektu, o którego budowę deweloper walczy od kilku lat, jak na razie bezskutecznie. I o ile spory o zasadności stawiania kolejnych galerii handlowych nie są niczym nowym, to w miejscu, gdzie ponoć takiej inwestycji oczekuje prawie 86 proc. mieszkańców, trochę dziwią.
REKLAMA
Z przeprowadzonego na zlecenie dewelopera sondażu wynika bowiem, że galeria handlowa to obiekt, którego mieszkańcom Miasteczka Wilanów wyraźnie brakuje. Badanie przeprowadzone przez agencję MillwardBrown wykazało, że 80 proc. respondentów, pytanych o deficyty miejscowej infrastruktury, wskazało właśnie brak galerii handlowej, a 75 proc. jest zdania, że taki obiekt powinien powstać stosunkowo szybko.
Galeria Wilanów to flagowa inwestycja GTC SA, spółki, która zrealizowała m.in. Galerię Mokotów czy krakowską Galerię Kazimierz. Mając doświadczenie w realizacji tego typu projektów nie tylko w Polsce, lecz także w Serbii, Czechach czy na Węgrzech, przedstawiciele firmy raczej nie spodziewali się, że składając w 2014 roku wniosek o pozwolenie na budowę obiektu w Miasteczku Wilanów, napotkają na tak duży opór.
Wachlarz argumentów, jakie przeciwko inwestycji wnosili radni i mieszkańcy, był niezwykle szeroki. Zwyczajowe obawy o to, że Galeria Wilanów, jak wiele tego typu budynków, będzie przypominać szpecący krajobraz hangar, były o tyle silniejsze, że cała dzielnica Miasteczka Wilanów objęta jest ochroną krajobrazową. Inwestor musiał więc konsultować się z konserwatorem zabytków, zlecić wykonanie studium historycznego terenu oraz prognoz na temat tego, czy i w jakim stopniu budowa Galerii wpłynie na zmiany temperatury na terenie zabytkowego Pałacu Wilanowskiego. Pojawiły się również podejrzenia o to, że budowa wpłynie negatywnie na stan drzewostanu w Parku Wilanowskim.
Przedstawiciele GTC zapewniają, że dołożyli wszelkich starań, aby dostosować projekt do szczególnych wymagań terenu. – Analizie poddano także inne aspekty środowiskowe, takie jak zagadnienia akustyczne, mikroklimatyczne, potencjalnego zanieczyszczenia wód i powietrza. Także i w tych dziedzinach podjęto starania organizacyjne oraz projektowe wynikające z przeprowadzonych licznie badań i analiz, których celem jest minimalizowanie wpływu na środowisko, w tym środowisko pałacu – czytamy w komunikacie prasowym.
Inwestor dementował również informacje o drastycznym wzroście liczby samochodów, jakie w wyniku powstania Galerii mają korkować drogi dojazdowe do Wilanowa. – Obiekt nie sparaliżuje ruchu na tym terenie – stwierdził zaproszony przez GTC członek Biura Planowania Rozwoju Warszawy– Marek Roszkowski. Ekspert zwrócił uwagę, że obecny układ komunikacyjny jest w stanie obsłużyć prognozowany ruch, jaki do Miasteczka Wilanów napłynie. Rafał Twarowski dodał również, że GTC ze swojej strony zainwestuje 70 mln w rozbudowę lokalnej infrastruktury, w tym dociągniecie do terenu Galerii nitki tramwajowej.
Po tym jak wniosek o pozwolenie na budowę został zawieszony w sierpniu 2014 roku, projektanci Galerii Wilanów nie mieli wyjścia – musieli w jak największym stopniu dostosować planowany obiekt do oczekiwań mieszkańców i miejscowych radnych. – Od klienta [GTC – red.] dostaliśmy jednoznaczny komunikat: „Zrealizujcie wszystkie oczekiwane założenia. Chcemy, żeby to był projekt dla mieszkańców – mówił architekt Szymon Wojciechowski z biura projektowego APA Wojciechowski. – Dla naszej firmy jest to projekt wyjątkowy, bo pierwszy raz prowadzimy tak szerokie konsultacje z mieszkańcami – zapewniał Szymon Wojciechowski, dodając: – Miasteczko Wilanów nie ma dzisiaj prawdziwego centrum – chcemy je stworzyć – mówił o inwestycji Wojciechowski.
– Uważamy, że obecny projekt Galerii Wilanów jest dużo lepszy, niż ten z 2014 roku. Przy jego tworzeniu konsultowaliśmy się ze specjalistami. Bo mimo że sami świetnie znamy się na budowaniu, nie jesteśmy ekspertami od planowania ruchu czy dendrologii. Dlatego chcemy prowadzić otwarty i uczciwy dialog – tłumaczył Rafał Twarowski.
O tym, że chęć kontynuowania dialogu jest obustronna świadczy przyjęta 12 maja przez wilanowskich radnych uchwała, w której określono m.in., jakie dodatkowe informacje i badania są potrzebne, aby projekt mógł wejść w fazę realizacji.