Beata Szydlo , minister kultury Piotr Glinski i wicemimister kultury Krzysztof Czabanski podczas kwietniowego glosowania na Ustawę Medialną.
Beata Szydlo , minister kultury Piotr Glinski i wicemimister kultury Krzysztof Czabanski podczas kwietniowego glosowania na Ustawę Medialną. Fot . Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta

Polityka Prawa i Sprawiedliwości dotycząca mediów jest według Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy (FIJ) sprzeczna z Europejską Konwencją Praw Człowieka. Największa światowa organizacja dziennikarska wydała rezolucję, w której wyraża niepokój ustawą, która ma powołać Radę Mediów Narodowych ograniczając rolę Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

REKLAMA
Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy skupia związki i stowarzyszenia pracowników mediów z ponad 140 krajów. W zeszłym tygodniu we francuskim Angers odbył się kongres, podczas którego członkowie organizacji dyskutowali o problemach światowego dziennikarstwa. Na świeczniku znalazła się polska ustawa medialna, która umożliwiła wymianę władz i dziennikarzy w mediach publicznych. Federacja jest zaniepokojona pracami nad tzw. dużą ustawą medialną.
Organizacja martwi się o Polską Agencję Prasową, która po wprowadzeniu kolejnych zmian w prawie „będzie zależna od rządu poprzez Radę Mediów Narodowych, składającą się z sześciu członków, w tym pięciu mianowanych bezpośrednio przez partię Prawo i Sprawiedliwość za pośrednictwem parlamentu, Senatu - gdzie partia ta dysponuje większością - oraz prezydenta Republiki wywodzącego się z tej samej partii” - jak precyzyjnie wyjaśnia MFD.
Autorzy apelu podkreślają, że Rada będzie mianowała dyrektorów kanałów i w każdej chwili będzie mogła ich odwołać, a przecież w Polsce w ciągu ostatnich kilku miesięcy zwolniono już około 150 dziennikarzy. Członkowie Federacji martwią się, że dojdzie do kolejnych zwolnień nie tylko w TVP i w Polskim Radiu, ale też w PAP-ie.
Co więcej, dziennikarze twierdzą, że „polityka repolonizacji mediów publicznych dotknie także mediów prywatnych”. Według FIJ środowisko dziennikarskie z całego świata powinno zwrócić się do Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego oraz innych instytucji, aby położyć kres polityce PiS.