Czarne lody, podroby, korzeń lotosu. Najmodniejsze dania tego sezonu, które można zjeść w Polsce

Eggloo przywędrowało do Polski z Nowego Jorku. Nowojorczycy podejrzeli je z kolei w Hong Kongu.
Eggloo przywędrowało do Polski z Nowego Jorku. Nowojorczycy podejrzeli je z kolei w Hong Kongu. Fot. lazybunny130/Instagram.com
Lato to czas foodtrucków i deserów lodowych. Kolebką większości kulinarnych mód jest Nowy Jork, gdzie restauratorzy i cukiernicy kopiują gastronomię podejrzaną na całym świecie, głównie w Azji. W tym roku najmodniejsze jedzenie może zaskakiwać, ale na pewno nie jest nudne. Oto najpopularniejsze dania, które możecie zjeść również w Polsce.

Lody w "waflu" jajku

Hit warszawskiego Nocnego Marketu. Bomba kaloryczna, której nie można sobie odmówić. W USA znane jako egg waffle, a najpopularniejszą cukiernią w Nowym Jorku, która serwuje ten pochodzący z Hong Kongu deser jest Eggloo. Jajowate wafle smaży się na specjalnej patelni i zjada się z dodatkiem lodów, orzeszków, posypek, owoców i paluszków w polewie.

Czarne lody

To chyba najbardziej pożądany smak lodów w tym roku. Ich czerń nie jest efektem sztucznych barwników, ale popiołu! I to zdrowego popiołu, który powstaje w procesie spalania łubin kokosa. Oryginalnie lody smakują właśnie kokosem, w Warszawie można posmakować również czarnych lodów o smaku sezamu i anyżu. Jak zapewniają cukiernicy, popiół kokosowy pomaga oczyścić ciało z toksyn!

Domowe kimchi

Pikantna, kiszona kapusta pekińska w Polsce znana jest od ponad 20 lat, jednak do niedawna traktowana była po macoszemu. Można ją było spotkać w barach azjatyckich, jednak nie cieszyła się dużym zainteresowaniem. Kiedy w Polsce takie bary przestały być zwykłymi "chińczykami" i nastała moda na aromatyczne zupy ramen, udon i pho, smakosze zwrócili uwagę na ten pikantny przysmak. To koreańskie danie nie musi być tylko kapustą - z chilli można ukisić rzepę, ogórki i inne warzywa. Są ludzie, którzy zamiast małosolnych na jesień przygotowują słoje kimchi!

Korzeń lotosu

Kto przepada za smakiem kasztanów wodnych, z pewnością pokocha korzeń lotosu. Od wieków uprawiany w Chinach i w Japonii w specjalnych stawach, jest bogatym w witaminy i błonnik przysmakiem. Plastry tej byliny je się na ciepło z mięsem i z ryżem, dodaje się do zup, panieruje i zjada jako wegańskie kotleciki, a na surowo dodaje się ją do sałatek. W Polsce do tej pory korzeń był dostępny pod postacią ususzonych chipsów i w puszce, ale na dobrych bazarach dostępne są już świeże okazy.

Poke

Propozycja dla ludzi, którzy uwielbiają surowe ryby, ale mają już dość sushi. Poke to hawajska sałatka skomponowana z surowego tuńczyka (można go zastąpić inną rybą), cebuli, oleju i sosu sojowego. Czasem dodaje się również pokrojone w kostkę awokado. Proste i pyszne danie coraz częściej oferowane jest przez foodtrucki i restauracje z kuchnią międzynarodową. Komu jak komu, ale Polakom nie trzeba tłumaczyć, że połączenie tłustego, rybiego mięsa ze świeżą cebulą jest perfekcyjne!

Podroby

Nereczki królicze, serca drobiowe, poliki wołowe, wątróbka cielęca, żołądki indycze, móżdżek i flaki - te przysmaki, które dla wielu obcokrajowców mogą być niezjadliwe, wracają do łask. Kucharze, którzy pasjonują się podrobami, nadają im wykwitną, często niezwiązaną z polską tradycją formę. Nerki po burgundzku, poliki z trawą cytrynową, flaki z grilla - takie cuda można spotkać w naprawdę wielu foodtruckach. Ostatnio ambasadorem podrobów jest Walenty Kania - który nawet podczas OFF Festiwalu przekonywał do nich fanów muzyki.

 Okonomiyaki

W luźnym tłumaczeniu nazwa tego pochodzącego z Hiroszimy dania oznacza "smaż co chcesz". Może nie jest bardzo zdrowe, w końcu smażenie nie jest zalecaną metodą obróbki pożywienia, ale warto spróbować tego przysmaku. W wersji klasycznej okonomiyaki to placek z kapusty smażony z dodatkami - z mięsem, owocami morza, warzywami, grzybami mun. Chrupiące danie polewa się sosami - warzywnym i majonezowym. To daje duże pole do popisu, jednak warto zacząć od klasycznej wersji - kapuściano - mięsnej, żeby przekonać się, że mimo dziwnego opisu smakuje rewelacyjnie!

"Odpicowane" hot dogi

Zapomnijcie o hot dogach z wody, utopionych w majonezie, keczupie i w musztardzie. Teraz podłużną bułkę wypełnia się wysokiej jakości kiełbaskami z różnych rodzajów mięs. "Na mieście" można spotkać również wersję bardziej luksusową, gdzie zamiast kiełbaski zjemy nogę ośmiornicy! Najważniejsze są jednak dodatki. Hummusy, bogate w smaku sosy, warzywa, kiełki, orzeszki, a nawet pestki granatu! I nikt nie powie, że hot dog to podłe danie.

Napisz do autorki: barbara.kaczmarczyk@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...