
Krytyka "dobrej zmiany" w mediach należących do o. Tadeusza Rydzyka zdarza się nieczęsto. Ale – przyznać trzeba – czasem PiS-owi nawet i tu się dostaje. Zbyt uległą politykę wobec Ukrainy zarzucił rządzącym Stanisław Michalkiewicz. A opisał to i barwnie, i kontrowersyjnie.
Ale nie ma niczego, czego rząd nie zrobiłby na złość zimnemu ruskiemu czekiście Putinowi, zwłaszcza, gdy zachęca go do tego lobby żydowskie w Polsce, które z ukraińskimi oligarchami demonstruje w ten sposób solidarność rasową. Gdyby jeszcze prezes Jarosław Kaczyński zechciał poświęcić się dla Polski, poślubić Julię Tymoszenko i założyć dynastię, to polityka polska wobec Ukrainy nabrałaby przynajmniej jakiegoś sensu, podczas gdy teraz wysłanie tam 68 mln euro na remonty dróg pozwoli tylko panu Sławomirowi Nowakowi na zakup złotego zegarka wysadzanego brylantami, być może nawet z wodotryskiem. Czytaj więcej