"Gdyby Jarosław Kaczyński zechciał poślubić Julię Tymoszenko i założyć dynastię..." Te słowa padły w Radiu Maryja i Telewizji Trwam
"Gdyby Jarosław Kaczyński zechciał poślubić Julię Tymoszenko i założyć dynastię..." Te słowa padły w Radiu Maryja i Telewizji Trwam Fot. screen ze strony radiomaryja.pl

Krytyka "dobrej zmiany" w mediach należących do o. Tadeusza Rydzyka zdarza się nieczęsto. Ale – przyznać trzeba – czasem PiS-owi nawet i tu się dostaje. Zbyt uległą politykę wobec Ukrainy zarzucił rządzącym Stanisław Michalkiewicz. A opisał to i barwnie, i kontrowersyjnie.

REKLAMA
Michalkiewicz to prawnik związany przed laty z Januszem Korwin-Mikkem, znany od dawna z felietonów w Radiu Maryja i Telewizji Trwam. 10 lat temu o jednym z jego felietonów było głośno, bo mówił o "Judajczykach" wymuszających haracz od polskiego rządu. Prokuratura nie doszukała się jednak w tym przestępstwa.
We wczorajszym felietonie z cyklu "Myśląc Ojczyzna" też nie zabrakło tematyki żydowskiej. Ale przede wszystkim było o Ukrainie i o polskiej polityce wobec Kijowa. Michalkiewicz oburzał się m.in. na pożyczkę udzieloną przez Polskę na remonty dróg na Ukrainie. W swoją wypowiedź wtrącił z ironią pomysł, by prezes PiS wziął ślub z byłą premier Ukrainy.
Stanisław Michalkiewicz

Ale nie ma niczego, czego rząd nie zrobiłby na złość zimnemu ruskiemu czekiście Putinowi, zwłaszcza, gdy zachęca go do tego lobby żydowskie w Polsce, które z ukraińskimi oligarchami demonstruje w ten sposób solidarność rasową. Gdyby jeszcze prezes Jarosław Kaczyński zechciał poświęcić się dla Polski, poślubić Julię Tymoszenko i założyć dynastię, to polityka polska wobec Ukrainy nabrałaby przynajmniej jakiegoś sensu, podczas gdy teraz wysłanie tam 68 mln euro na remonty dróg pozwoli tylko panu Sławomirowi Nowakowi na zakup złotego zegarka wysadzanego brylantami, być może nawet z wodotryskiem. Czytaj więcej

radiomaryja.pl
Kontrowersyjnych zdań w felietonie na antenie katolickiego radia i telewizji było więcej. Michalkiewicz mówił choćby o "prezentowaniu Ukrainy, jako państwa specjalnej troski, któremu lepiej się nie sprzeciwiać, podobnie jak upośledzonemu umysłowo dziecku". Do tego Michalkiewicz nie byłby sobą, gdyby nie wspomniał o "żydowskim pochodzeniu ukraińskich oligarchów".
Jak to się dzieje, że mądrości Michalkiewicza głoszone są od lat? Trudno pojąć. Gdy parę lat temu w kościele mówił o "rozbiorze Polski" organizowanym rzekomo przez Żydów, nie spotkało się to z reakcją kościelnych władz. No, bo oczywiście Michalkiewicz zaprzecza, jakoby był antysemitą.