Arabia Saudyjska wyśle kobietę na Igrzyska Olimpijskie w Londynie. Tylko dlatego, że nie miała wyjścia

Tabliczka w hotelu Mariott we Arabii Saudyjskiej
Tabliczka w hotelu Mariott we Arabii Saudyjskiej Wikimedia Commons
Całej reprezentacji olimpijskiej Arabii Saudyjskiej do wczoraj groziła dyskwalifikacja. Powód? Reprezentacja nie liczyła w swoim gronie żadnej kobiety, co jest niezgodne z regulaminem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.

Dalma Ruszdi Malhas będzie reprezentowała barwy ostatniej monarchii absolutnej na świecie. Co prawda, ani się nie urodziła, ani nie mieszka, ani nawet nie trenuje w Arabii Saudyjskiej. W dodatku, poza saudyjskim, ma jeszcze amerykańskie obywatelstwo. Nie ma w tym jednak nic dziwnego, ponieważ w Arabii Saudyjskiej kobiety po prostu nie uprawiają sportu. Istnieje tam tylko jeden klub koszykarski dla osób płci żeńskiej. Dziewczynki nie chodzą na lekcje WF-u w szkołach publicznych. Uprawianie sportu przez panie jest uważane przez duchownych za wysoce niemoralne.

Król jednak dobrodusznie zgodził się na to, aby jego kraj wysłał jedną sportsmankę. Trzeba przyznać, że nie miał większego wyboru, ponieważ w przeciwnym razie żaden sportowiec nie mógłby reprezentować kraju na igrzyskach. I, choć Arabia Saudyjska nie odnosi specjalnych sukcesów sportowych, jest to kwestia dość ważna pod względem prestiżowym. Miała spory problem ze znalezieniem godnej reprezentantki na olimpiadę. Z pomocą przyszedł jej sam Komitet Olimpijski, który wypatrzył Dalmę Ruszdi Malhas na Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich, na których zdobyła brązowy medal w skokach jeździeckich jako osoba… nie reprezentująca żadnego kraju.

Ostatecznie Malhas będzie mogła uczestniczyć w olimpiadzie jako przedstawicielka królestwa pustyni, ale bardzo wpływowi saudyjscy duchowni zdołali wymusić, aby nosiła „sportowy hidżab”, czyli taki, który zakrywa jej włosy, ale nie twarz i nie przeszkadza w uprawianiu jeździectwa.

Arabia Saudyjska należy do krajów, w których prawa kobiet są najbardziej łamane. Osobom płci żeńskiej nie wolno nawet prowadzić samochodu. Mimo że król jest postępowy, musi się liczyć z konserwatywnym społeczeństwem, które jest pod dużym wpływem religijnych dostojników. Opierają się na rzekomo naukowych wnioskach m. in. prof. Kamal Subhiego, z których wynika, że gdy kobiety otrzymają prawo jazdy, Arabia Saudyjska stoczy się na moralne dno, w którym będzie panował szatan, a to wiąże się z rozwojem homoseksualizmu i rozwodów. Wyliczył, że doprowadziłoby to do wyginięcia saudyjskich dziewic w przeciągu 10 lat.

Jeden z poprzednich postępowych królów, Faisal, który wprowadził telewizję do saudyjskich domów w latach 1960 i promował edukację dziewczynek, przepłacił życiem za swoje dążenia do unowocześnienia kraju. Nie mniej jednak, sytuacja kobiet w Arabii Saudyjskiej powoli się zmienia, o czym świadczy chociażby większa liczba kobiet z wyższym wykształceniem niż mężczyzn.
Trwa ładowanie komentarzy...