
Dobrą kondycję fizyczną minister obrony narodowej zawdzięcza regularnemu pływaniu. Edyta Żemła, dziennikarka Onetu, pisze, że Antoni Macierewicz uczęszcza na basen Żandarmerii Wojskowej, ale pojawia się tam w bardzo nietypowych godzinach.
REKLAMA
Minister przychodzi na basen nawet o drugiej w nocy, co oznacza, że na równe nogi zerwać musi się kierownik pływalni i kilka innych osób, bo Macierewicz jest witany z honorami. Jak pisze Żemła, poprzedni szef żandarmerii, gen. Piotr Nidecki, nie witał ministra w drzwiach pływalni, ale to się zmieniło, gdy zastąpił go gen. Tomasz Połuch.
Specjalnie dla ministra Antoniego Macierewicza na basenie zamontowano trampolinę wypożyczoną z sekcji pływackiej WAT.
Minister Macierewicz nie waha się skorzystać z przywilejów, jakie daje mu rządowe stanowisko. 13 kwietnia na poligonie w Orzyszu odbyło się uroczyste przywitanie żołnierzy Batalionowej Grupy Bojowej NATO. Jednak minister obrony narodowej był zajęty przy Nowogrodzkiej obroną swojego protegowanego, Bartłomieja Misiewicza. Na oficjalne wydarzenie Macierewicz przybył więc z godzinnym opóźnieniem. Żołnierze - polscy i zagraniczni - spędzili łącznie 9 godzin na wietrze i deszczu.
źródło: Onet.pl
