"Newsweek" opisuje zaskakujące kulisy dymisji rzecznika prasowego prezydenta Dudy.
"Newsweek" opisuje zaskakujące kulisy dymisji rzecznika prasowego prezydenta Dudy. fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

W piątek serwisy obiegła wiadomość o dymisji Marka Magierowskiego, byłego dziennikarza, rzecznika prasowego prezydenta Andrzeja Dudy. Już kilka godzin później na stanowisku zastąpił go poseł Krzysztof Łapiński (PiS). Dziś "Newsweek" ujawnia, że decyzja Magierowskiego była jak grom z jasnego nieba dla całego Pałacu Prezydenckiego, z samym Dudą włącznie.

REKLAMA

Z relacji dziennikarki Renaty Grochal, która cytuje pragnącego zachować anonimowość pracownika Pałacu Prezydenckiego, wiadomość o rezygnacji Magierowskiego była dla prezydenta i jego otoczenia zaskoczeniem. Magierowski miał poinformować o swojej decyzji sympatyzujący z PiS portal braci Karnowskich, więc to stąd o sprawie dowiedział się sam jego chlebodawca.

Według źródła "Newsweeka" Magierowski był oskarżany przez otoczenie prezydenta o granie na siebie, zamiast skupianie się na promowaniu prezydenta. Do Magierowskiego adresowano pretensje o słabnące notowania prezydenta i kpiny z internautów z podróży Dudy "na kolanach przez świat" (chodzi o memy z pobytu prezydenta w Meksyku i ironiczne nawiązanie do hasła wyborczego PiS o wstawaniu z kolan).

Tymczasem internauci przypominają na Twitterze wpisy Magierowskiego, który zanim został rzecznikiem Dudy, był dziennikarzem "Rzeczpospolitej". W czasie kampanii wyborczej, jeszcze jako dziennikarz, na kilka tygodni przed przyjęciem pracy u Andrzeja Dudy, Magierowski zestawił np. zdjęcie prezydenta Bronisława Komorowskiego z Adolfem Hitlerem.

źródło: newsweek.pl