Prezes PiS miał marzenie, no to zrepolonizowali mu elektrownię Połaniec. Krótka historia jak Polacy wyszli na frajerów

Repolonizacja biznesu: banków, mediów i przemysłu to kosztowne marzenie Jarosława Kaczyńskiego.
Repolonizacja biznesu: banków, mediów i przemysłu to kosztowne marzenie Jarosława Kaczyńskiego. fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
1,26 miliarda kosztowało wykupienie z rąk francuskiego inwestora elektrowni Połaniec. A teraz pięć zdań (najbardziej przeraża nr 4) o tym jak zostaliśmy w tej transakcji frajerami, odkupującymi nieprzyszłościowy biznes za grubą kasiorę.

Jarosław Kaczyński wypowiadał się o konieczności repolonizacji mediów oraz banków. Jak dotąd udało się przejąć od Włochów bank Pekao SA. Niemieccy wydawcy na razie nie sprzedają gazet. Fiaskiem zakończyły się nieoficjalne rozmowy PiS z właścicielem TVN.



Do takich biurowych biznesów przydałoby się coś porządnego, z wielką halą i dymiącym kominem. W ten sposób rodzi się pomysł, by w ręce kontrolowanej przez rząd firmy Enea trafiła Elektrownia Połaniec.

1. Ostatni raz skarb państwa kontrolował tę elektrownię w 2003 roku. W dwóch transakcjach sprzedał ją za 1 miliard 29 mln.
2. Przez 14 lat zagraniczny inwestor najpierw Belgowie, potem Francuzi z GDF Suez zarobili na tej inwestycji i polskich konsumentach furę pieniędzy. Średni zysk elektrowni to 270-300 mln wychodzi ponad 3 miliardy zł na czysto.
3. Kotły elektrowni pamiętają jeszcze czasy ZSRR, pali się w nich węglem. To nielubiane w UE paliwo, schyłkowy biznes, elektrownie węglowe najwięksi truciciele UE, mają definitywnie przestać istnieć do 2030 roku.
4. Fundusze inwestycyjne całego świata pozbywają się takich inwestycji, jak zgniłego jaja. Planuje to również GDF Suez. Wtem! Zjawia się "repolonizator" z PiS z misją odkupienia elektrowni za grubą kasiorę.
5. Francuzi bez wielkich targów ustalają cenę na 1,26 mld złotych.

I kto tu jest mistrzem biznesu?
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...