Uchodźcy źle się kojarzą? Studentka ASP wymyśliła na nich jedno nowe słowo, które ma wszystko odmienić

Studentka jeden z warszawskich uczelni ma pomysł, żeby wszystkich uchodźców nazywać nowakami.
Studentka jeden z warszawskich uczelni ma pomysł, żeby wszystkich uchodźców nazywać nowakami. Fot. Shutterstock
Słowo „uchodźcy” w ostatnich miesiącach budzi w Polsce coraz więcej złych skojarzeń. Remedium na to ma Jana Shostak, studentka warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jej zdaniem wystarczy przybyszów nazwać "nowakami" i już przestaną budzić negatywne emocje.

Nowak to bez wątpienia obok Kowalskiego najpopularniejsze w Polsce nazwisko. Co ciekawe, jego pochodzenie odwołuje się właśnie do słów nowy, nowicjusz i przybysz. Występuje też w kilku pokrewnych formach, takich jak Nowotny czy Nowakowski. Zdaniem studentki ASP jak ulał pasuje do nazywania nim przyjeżdżających do Polski uchodźców – mówi dla Radia ZET.



Według danych GUS w ubiegłym roku żyło w Polsce ponad 200 tysięcy osób o takim nazwisku. Najwięcej ich żyje w województwach wielkopolskim i śląskim, najmniej w opolskim i lubuskim. Podobnie brzmiące nazwiska spotyka się także w Czechach, na Słowacji i w Słowenii.

Liczba żyjących w Polsce Nowaków może się wkrótce zmienić. Pomysł na wzrost ich liczby ma studentka warszawskiej ASP, Jana Shostak. Słowem „nowak” chce odczarować uchodźców. Jej zdaniem słowo „uchodźca” w ostatnich miesiącach w Polsce kojarzy się głównie z konfliktami na tle religijnym i zamachami terrorystycznymi, które co jakiż czas mają miejsce w krajach Europy Zachodniej.

Zdaniem studentki dzięki temu prostemu zabiegowi uchodźcy nie będą się źle kojarzyć, gdy nazwie się ich swojskim, polskim, najbardziej popularnym nazwiskiem, które w dodatku doskonale oddaje ich status przybyszów. – To szalony pomysł – komentuje w rozmowie z naTemat Maria Nowak, mieszkanka Warszawy.

– Nie mam nic przeciwko uchodźcom, uważam, że Polacy mają moralny obowiązek nieść pomoc uciekającym przed wojną. Ale jeśli dziś słowo uchodźca źle się kojarzy, to za rok będzie to samo ze słowem nowak, przybysz, gość i każdym innym, jakim określimy przyjeżdżających Syryjczyków czy Czeczenów – podkreśla pani Maria. Jej zdaniem nie ma sensu walczyć o to, jakim słowem określamy to czy tamto. – Jeśli w Polsce politycy nie rozpętaliby kampanii przeciwko uchodźcom, to nie trzeba by ich było nazywać nowakami.

– Jakbym miała na nazwisko Nowak to chyba by mi to przeszkadzało – twierdzi z kolei pani Anna, z domu Nowotna. – Mogę sobie wyobrazić te wszystkie żarty o uchodźcach i Nowakach. Ale przede wszystkim myślę, że to się nie przyjmie – twierdzi w rozmowie z naTemat.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...