Biało-czerwone enklawy, disco-polo i schabowy. Niemcy robią sobie kpiny z Polaków na wakacjach

Artykuł niemieckiego portalu Telepolis kpi sobie z tego jak Polacy spędzają wakacje i się bawią, a konkretnie chodzi o "Polskie Strefy". Choć czy czasem sami też nie śmiejemy się z siebie?
Artykuł niemieckiego portalu Telepolis kpi sobie z tego jak Polacy spędzają wakacje i się bawią, a konkretnie chodzi o "Polskie Strefy". Choć czy czasem sami też nie śmiejemy się z siebie? Mieczysław Michalak, Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta / Dorota Kamińska/Youtube
Niemiecki portal Telepolis w artykule "Erfolgsrezept "Polnische Zonen" am Mittelmeer" kpi sobie z tego, jak Polacy spędzają wakacje. Punktem wyjścia są "Polskie Strefy". To pomysł jednego z polskich biur podróży. Niemiecki dziennikarz wyśmiewa to w kontekście rosnącej izolacji naszego kraju.

W "Polskich Strefach" mamy poczuć się jak u siebie. Rainbow na swojej stronie podaje, że takie miejsca są już m. in. w Grecji i na Chorwacji.

"To jedyna oferowana w Polsce idea wakacyjnej wioski, która dzięki szerokiemu wachlarzowi atrakcji, zabaw, gier, konkursów i imprez tematycznych znakomicie integruje, pozwala na zawarcie nowych, wakacyjnych znajomości oraz na spędzenie czasu w doskonałej, pełnej swobody atmosferze. To Ty decydujesz o tym, kiedy i w jakiej atrakcji chcesz wziąć udział. Może sam, może z przyjaciółmi lub rodziną?"

Autor artykułu wysnuł wniosek, że źle wpłynie to na wizerunek Polski i Polaków w innych krajach. A podobno już inne biura podróży chcą wprowadzić polskie wioski "i zaoferować klientom disco-polo i kotlety schabowe" – pisze Jens Mattern.
Jens Mattern / Telepolis

"Polska jest dziś znana w Europie z izolacji - rząd nie chce przyjmować uchodźców i chroni gospodarkę przed międzynarodowymi korporacjami. Ta tendencja jest widoczna również przy wyborze wakacyjnych destynacji"

Rosnące zainteresowanie biało-czerwonymi strefami to wg niemieckiej strony efekt... 500+. Nawet biuro podróży potwierdza, że odkąd program zaczął działać wzrosła sprzedaż zagranicznych wycieczek. Aż o 30%. Kolejny aspekt popularności to cena. Zdaniem autora artykułu wakacje w "Polskiej Strefie" wychodzą taniej niż nad Bałtykiem. Najtańsza oferta dla jednej osoby, w Grecji, to 814 zł, a "all inclusive" 1245 zł.
Z czego jeszcze śmieje się niemiecki dziennikarz? Z tego, że Polacy słabo mówią po angielsku i przytacza "arcyzabawną" historię ze swoich wczasów w Grecji. Na imprezie w hotelu animator nie mógł dogadać się z Polakiem. Wyśmiali go inni uczestnicy zabawy m.in. z Niemiec i Francji.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...