Politycy Kukiz'15 próbują udawać, że byli po stronie protestujących Polaków. Internet szybko to zweryfikował

Gdy zaczynała się walka o utrzymanie niezależności KRS i Sądu Najwyższego, Paweł Kukiz grzmiał, że to "darcie japy na ulicy". Dziś politycy Kukiz'15 próbują podpinać się pod sukces protestów.
Gdy zaczynała się walka o utrzymanie niezależności KRS i Sądu Najwyższego, Paweł Kukiz grzmiał, że to "darcie japy na ulicy". Dziś politycy Kukiz'15 próbują podpinać się pod sukces protestów. Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Ruchowi Kukiz'15 nie wychodzi podpinanie się pod 2/3 sukcesu, który osiągnęli Polacy protestujący przeciwko zamachowi na niezależność sądów. Choć dziś politycy tej formacji grają kogoś, kto cały czas stał przy setkach tysięcy obywateli demonstrujących w całym kraju, internet i tym razem nie zapomniał, co mówili jeszcze kilkanaście dni temu. A przecież sam Paweł Kukiz grzmiał wówczas, że protesty to wyraz frustracji tych, którym "zostało tylko darcie japy".

– Myśmy głosowali przeciw – oznajmił rano na antenie TVN24 Piotr Apel z Kukiz'15, który był jednym z gości programu "Wstajesz i wiesz". Na jego nieszczęście prowadzący Robert Kantereit okazał się świetnie przygotowany do rozmowy na temat sejmowych rozstrzygnięć w sprawie nowej ustawy o Sądzie Najwyższym i przypomniał Apelowi, że przeciw temu projektowi głosowała zaledwie 1/3 posłów Kukiz'15. Pozostali jedynie wstrzymali się od głosu. Posłowi formacji uchodzącej za przystawkę koalicji Zjednoczonej Prawicy nie zostało nic innego, jak zwiesić głowę.
Jeszcze większą wpadkę przy próbie podpinania się pod sukces tych, którzy twardo stanęli przeciwko podjętej przez Prawo i Sprawiedliwość, Solidarną Polskę i Polskę Razem próbie przejęcia pełnej kontroli nad sądownictwem zaliczył Stanisław Tyszka. Ten polityk Kukiz'15 próbował bowiem w sieci udawać, że jego ekipa popierała protesty. Jak było naprawdę przypomniała mu więc całą rzesza internautów.
Wiele innych komentarzy na temat hipokryzji polityków ruchu Kukiz'15 po prostu nie nadaje się do zacytowania. "Nie pierd..., nie było cię tam" – takie słowa można uznać za "najłagodniejsze". Po tym, gdy wicemarszałek Stanisław Tyszka nagle uznał, że protesty były "słuszne" wróciło też niedawne nagranie, które byłemu partyjnemu koledze zadedykował Piotr Liroy-Marzec...

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...