To koniec raju 500+?! Rząd rusza z ogólnopolską akcją zaglądania matkom do łóżka

Trwa weryfikacja matek otrzymujących świadczenie w ramach programu Rodzina 500+.
Trwa weryfikacja matek otrzymujących świadczenie w ramach programu Rodzina 500+. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
Urzędnicy rozpoczęli wielką weryfikację rodziców, którzy otrzymali świadczenie w ramach programu Rodzina 500+. Oficjalnym powodem ma być masowe wyłudzanie świadczeń. A prawdziwa przyczyna ma zapewne prozaiczne podłoże i związana jest z chęcią poprawienia sytuacji budżetu.

Urzędnicy sprawdzają samotne matki, które dostają 500+ na pierwsze lub jedyne dziecko. Pytają sąsiadów o nowych partnerów i styl życia matek - czytamy w "Gazecie Wyborczej". Jeśli okaże się, że kobiety żyją w związkach, to stracą świadczenie i będą musiały zwrócić pieniądze. To wydaje się niewiarygodne, bo zwroty mogą sięgać nawet kilku tysięcy złotych wraz z odsetkami. Według informacji gazety, urzędnicy prześwietlają rodziców na Pomorzu, w Wielkopolsce, na Górnym Śląsku i na Mazowszu.

"Wyborcza" przytacza historię Joanny, która po rozwodzie znalazła nowego partnera i teraz obawia się, że straci świadczenie. Kobieta samotnie wychowuje ośmioletniego syna i zarabia w prywatnym przedszkolu 1680 zł netto. Były mąż nie płaci alimentów. Joanna nie pobiera też pieniędzy z Funduszu Alimentacyjnego.

Sąsiadka powiedziała Joannie, że pracownica pomocy społecznej przeprowadzała na jej temat wywiad środowiskowy. Pytała, czy mieszka sama i czy ma partnera. Jak mówi Joanna, jej związek nie jest nawet konkubinatem i nie prowadzi z partnerem gospodarstwa.


Rodzice, którzy pobierają świadczenie w ramach 500+ na pierwsze lub jedyne dziecko, to w większości samotne matki. Muszą one spełniać kryterium dochodowe: to do 800 zł na osobę w gospodarstwie domowym. Rząd Beaty Szydło podejrzewa, że kobiety oszukują – twierdzi "Gazeta Wyborcza'. Chodzić ma między innymi o życie w konkubinatach z ojcem dziecka albo z nowym partnerem i o wyższe od deklarowanych dochody.

Jest też sprawa tzw. dostosowywania dochodu do kryterium. Chodzić może o dogadywanie się z pracodawcą, z którym kobieta rozwiązuje umowę o pracę i zawiera nową, z niższym wynagrodzeniem, które uprawnia do określonego świadczenia. Potwierdziła to ostatnio Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, mówiąc na podstawie wyników ankiet przeprowadzonych w wybranych gminach, że takie sytuacje się zdarzały. Częściej jednak, zdaniem minister, dochodziło do ukrywania posiadania przez kobiety partnera, z którym razem wychowywały dziecko.

źródło: Wyborcza.pl
Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Zmasowane podpalenia w Szwecji[/b]. Spłonęło blisko 90 samochodów

Zmasowane podpalenia w Szwecji. Spłonęło blisko 90 samochodów

No w końcu! [b]Znamy datę wyborów samorządowych[/b]

No w końcu! Znamy datę wyborów samorządowych

Michał BoniMichał Boni

15 sierpnia będziemy oglądali defiladowy przemarsz warszawską Wisłostradą wojsk różnych formacji z historii Polski. Wieść niesie, że będą oddziały z czasów Mieszka i Chrobrego, aż do najbardziej współczesnych. Takie defilady w sposób naturalny rodzą poczucie dumy. Pokazują najlepsze tradycje, dają siłę, wyzwalają emocje i budują tożsamość, polską tożsamość.