
Ona: Dorota Gawryś-Gwiazda, bytomska przewodnicząca związkowa, absolwentka prawa i prawa kanonicznego, członkini sądu biskupiego. On: Mariusz Janas, przewodniczący rady miasta w Bytomiu, członek PiS, miejski rzecznik odebrania kobietom prawa do przerwania niechcianej ciąży. W tle spór o regulamin miejskiej spółki Bytomskie Mieszkania, który zmienił się w skandal. Gawryś-Gwiazda mówi naTemat, że po słowach Janasa trafiła do szpitala z podejrzeniem zawału serca.
REKLAMA
Spór o regulamin Bytomskich Mieszkań, prowadzony pod koniec zeszłego tygodnia, był gorący. Chodziło o zmianę terminu wypłaty wynagrodzeń zaproponowaną przez prezydenta miasta. Radny Janas sprzeciwiał się zarządzeniu prezydenta – związkowczyni Gawryś-Gwiazda oznajmiła, że decyzję o podpisaniu nowego regulaminu podejmie po konsultacjach z pracownikami. W piątek w Urzędzie Miejskim odbyła się dyskusja w tej sprawie, podczas której Gawryś-Gwiazda zarzuciła Janasowi nalegającemu na to, by nie podpisać nowego regulaminu, że prowadzi grę polityczną. I to jest ten moment, gdy relacje związkowczyni i radnego zaczynają się rozjeżdżać.
"To nie jest żadna gra polityczna i podpisanie jest typowym postawieniem loda prezydentowi" – tak według Gawryś-Gwiazdy radny PiS zwrócił się do związkowczyń, gdy po spotkaniu usiadły w jednym z pokojów. Chwilę wcześniej, według relacji jednej z kobiet, użył wobec Gawryś-Gwiazdy tego samego określenia, gdy rozmawiał z urzędnikiem. Radny Mariusz Janas w rozmowie z katowicką "Gazetą Wyborczą" wszystkiemu zaprzecza i zapowiada, że będzie walczył o swoje dobre imię przed sądem. Twierdzi, że kobiety kłamią na jego temat, bo nie użył wobec nich takich słów.
Związkowczynie napisały już skargę na zachowanie radnego PiS do radnych, prezydenta miasta i dyrektora Bytomskich Mieszkań. Oskarżają działacza PiS o seksizm, piszą, że czują się upokorzone i nie spodziewały się takiego traktowania. Z kolei radny Janas nazywa oskarżenia konfabulacją. Stanowczo zaprzecza, by użył takich słów. Twierdzi, że już konsultował się z prawnikiem.
Tymczasem w piśmie do władz miasta znajduje się jeszcze jeden zarzut wobec radnego. Jedna ze związkowczyń relacjonuje, że kiedyś powiedział do niej: "skoro masz takie długie nogi, to czy masz też długi tunel?". Wtedy jednak nie było świadków. Kobiety podkreślają, że radny PiS jest bardzo zaangażowany w działania Kościoła rzymskokatolickiego – m.in. pełni funkcję "nadzwyczajnego szafarza komunii świętej".
3 grudnia w Bytomiu ma odbyć się poparte przez PiS i PO referendum w sprawie odwołania prezydenta Damiana Bartyli. Zdaniem radnego Janasa kobiety kłamią na jego temat, bo mają cel polityczny. – Związki dogadały się z prezydentem. Toczy się brudna walka polityczna. A pani przewodnicząca nigdy nie kryła swoich sympatii dla prezydenta – mówi radny PiS.
Związkowczynie zapowiadają, że skarga na zachowanie przewodniczącego Mariusza Janasa trafi również na biurko Jarosława Kaczyńskiego, szefa PiS.
