Neofaszysta z Włoch gościem polskich narodowców. Jest zapewnienie, że do Sejmu wstępu nie ma

Roberto Fiore, włoski neofaszysta, będzie jednym z uczestników "Marszu Niepodległości" w Warszawie.
Roberto Fiore, włoski neofaszysta, będzie jednym z uczestników "Marszu Niepodległości" w Warszawie. Fot. screen ze strony YouTube.com / il reporter indignato
Nie po raz pierwszy przyjeżdża do Polski na zaproszenie narodowców. I nie po raz pierwszy budzi to kontrowersje. Gościem jutrzejszego "Marszu Niepodległości" w Warszawie będzie Roberto Fiore, lider faszyzującej partii Forza Nuova. Gdy był w Warszawie 11 listopada dwa lata temu, wówczas działacze Ruchu Narodowego zaprosili go do Sejmu. Tym razem, jak zapewnia lider RN Robert Winnicki, Fiore do gmachu przy Wiejskiej nie wejdzie.

Kim jest Roberto Fiore? Mówiąc najprościej – spadkobiercą Benito Mussoliniego. Uważa, że dla historii Włoch "faszyzm był wspaniałym epizodem", że należy walczyć z "wszechobecnymi siłami żydostwa" i nie ma nic przeciwko temu, aby nazywać go neofaszystą. Na przełomie lat 70. i 80. działał w neofaszystowskiej organizacji Nuclei Armati Rivoluzionari. Gdy w 1980 r. NAR zorganizowała zamach na dworcu w Bolonii, w którym zginęło 85 osób, Fiore uciekł do Wielkiej Brytanii. Zaocznie włoski sąd skazał go na 5,5 roku więzienia za działalność w organizacji terrorystycznej (od zarzutu udziału w przygotowaniach zamachu został uniewinniony), ale kary tej nigdy nie odbył. Odczekał na Wyspach tyle, ile trzeba było, aby wyrok się przedawnił. Wtedy wrócił do Włoch i rozpoczął polityczną karierę jako lider skrajnie prawicowej partii.



Jak pisze "Gazeta Wyborcza", lider Ruchu Narodowego Robert Winnicki potwierdził, że Roberto Fiore będzie gościem "Marszu Niepodległości" w Warszawie. Pytany, czy tym razem przywódca Forza Nuova wejdzie do Sejmu, poseł Winnicki zapewnił, że nie, choć w planach prawdopodobnie była konferencja z jego udziałem – tak wynika z informacji zamieszczonych na stronach sejmu.
Ale wzbudzających kontrowersje postaci w Warszawie pojawiło się dziś więcej.
Ruch Narodowy oraz Młodzież Wszechpolska zaprosiły na "Marsz" oraz na konferencję "Współczesne wyzwania Europy" nacjonalistycznych działaczy z wielu państw. "Kto zaprasza do Polski jawnych faszystów, nie ma moralnego prawa nazywać się polskim patriotą" – skomentował jeden z internautów.
Parę miesięcy temu jedna z organizacji narodowców, ONR, zdecydowali się na sądową walkę o to, by nie nazywano ich faszystami. Ale skoro polscy narodowcy zapraszają do wspólnego świętowania osoby jawnie przyznające się do faszystowskich sympatii, to co – nie ma to określenie uzasadnienia?

źródło: wyborcza.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...