Działacz PZPR dumny, że wychował posła Piotrowicza. Miller czuje satysfakcję, że jego partia tworzyła kadry dla PiS-u

Stanisław Piotrowicz należał do PZPR. Leszek Miller czuje satysfakcję, że jego była partia stworzyła kadry dla PiS-u.
Stanisław Piotrowicz należał do PZPR. Leszek Miller czuje satysfakcję, że jego była partia stworzyła kadry dla PiS-u. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Dziennikarze zadali Leszkowi Millerowi pytanie, czy mu nie przeszkadza, że PRL-owski prokurator Stanisław Piotrowicz, forsuje zmiany w sadownictwie? Takiej odpowiedzi się nie spodziewali.

Miller był nie tylko premierem, czy też twórcą Sojuszu Lewicy Demokratycznej. On też "odkrył" Magdalenę Ogórek dla świata polityki. Swoją działalność polityczną zaczynał w komunistycznym Związku Młodzieży Socjalistycznej, później był członkiem PZPR. Był pierwszym sekretarzem tej partii w Skierniewicach, a potem nawet członkiem ścisłego kierownictwa. W przeciwieństwie do posła Stanisława Piotrowicza nie zmienił swoich barw politycznych. Niemniej Leszek Miller z satysfakcją obserwuje, że poseł odnalazł się w szeregach Prawa i Sprawiedliwości. Nie przeszkadza mu, że PRL-owski prokurator zajmuje się ustawami sądowniczymi, bo…



– PZPR wychowała kadry dla wielu ugrupowań i jest dla mnie satysfakcją, że dla PiS-u także – wyjaśnił Leszek Miller.

Stanisław Piotrowicz
należał do PZPR od 1978 r. W stanie wojennym jako prokurator oskarżał działacza opozycji Antoniego Pikula o kolportaż wydawnictw drugiego obiegu. Dzięki posłowi do słownika politycznego wszedł termin "Piotrowicze”, czyli działaczy z pezperowską przeszłością. Wsród nich jest np. Andrzej Aumiller. Do tego grona można doliczyć zagorzałych obrońców "dobrej zmiany", czyli Jana Pietrzaka i Marcina Wolskiego.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...