"Nie mogliśmy już patrzeć na ryby". Film "Fanatyk" w te święta ma szansę pokonać "Kevina samego w domu"

W tytułowego fanatyka wędkarstwa wciela się znany polski aktor Piotr Cyrwus.
W tytułowego fanatyka wędkarstwa wciela się znany polski aktor Piotr Cyrwus. Fot. Aleksandra Graczyk / Materiały prasowe
Czegoś takiego jeszcze w polskiej kinematografii nie było. "Fanatyk" to film historyczny, bo jest pierwszą w naszym kraju ekranizacją copypasty - internetowej opowieści o ojcu-wędkarzu. Chylę czoła twórcom, bo podołali zadaniu. Kto by się spodziewał, że można nakręcić przyzwoity film na podstawie postu z forum, z którego dowiadujemy się, że "SZCZUPAK TO JEST KRÓL WODY JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI", a "karasie jedzo guwno".

Copypasta (w skrócie pasta) o fanatyku wędkarstwa jest najzabawniejszą, a jednocześnie najsmutniejszą rzeczą, która powstała w Polsce od 2002 roku, kiedy na ekrany wszedł film "Dzień świra". Autorem komediodramatu jest Malcolm XD, z którym wywiad możecie poczytać pod tym linkiem. To nie jedyny tekst w tej nowoczesnej formie, o której z kolei pisałem tutaj. I jak się okazuje, nie jedyna pasta, która doczeka się ekranizacji. Ale po kolei.
"Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zaje***e wędkami najgorsze."
Pełną treść tego kultowego już opowiadania łatwo wyszukacie w internecie. W trakcie przeglądania sieci znalazł ją też Michał Tylka i dostrzegł potencjał fabularny. – To nie było tak, że chciałem zekranizować pastę. Natknąłem się na nią przypadkiem. I od razu stwierdziłem, że jest doskonała, zabawna i jest w niej dużo rzeczy, które mi się podobają – mówi młody (rocznik '89) reżyser z Krakowa.
Michał Tylka
Reżyser

"Sceny w paście o ojcu wędkarzu są bardzo filmowe. Dialogi są szczątkowe, a lepiej są przedstawione konkrety jak ojciec siedzący w pontonie na środku mieszkania. Te sceny musiały się pojawić na ekranie. Z drugiej strony jest też tam przedstawiony pewien archetyp, coś znacznie głębszego. I zacząłem się zastanawiać "co?". Dlatego starałem się pokazać nie tylko samego fanatycznego ojca, ale też zbudowaliśmy całą scenografię, by cały film był bardziej pojemny."

Film jest głęboki jak zarybione jezioro. – Nie chciałem, by "Fanatyk" był stricte zabawny, ale łamał się z czymś takim poważnym, psychologicznym, trochę wytrącającym widza z tej historii, by się nie czuł w niej za dobrze – dodaje reżyser. I tym samym absurdalna historyjka z internetów przerodziła się w komediodramat psychologiczno-wędkarski.
Archetypy fanatyka i Anona
Każdy z nas ma ojca, wujka lub znajomego, który jest zafiksowany na jakimś punkcie. Niektórzy sami są tacy, ale przecież się nie przyznają. Nikt nie zaprzeczy, że w Polsce mamy od zatrzęsienia fanatyków politycznych, którzy z pasją piszą w internecie komentarze szkalujące rząd bądź opozycję. W opisywanym filmie rzecz się tyczy Andrzeja: choleryka, który zwariował na punkcie ryb, a Polskiego Związku Wędkarskiego nienawidzi bardziej niż Gargamel Smerfów.
Filmowym Andrzejem jest Piotr Cyrwus. Wielu fanów internetowej pasty miało obawy, że nie podoła, że Marian Dziędziel (też gra w filmie wyśmienity epizod) byłby lepszy. Tymczasem słynny "Rysiek z Klanu" dał radę, bo nie jest tak oczywisty, a grać przecież potrafi. Ba! Jest fanem historii Malcolma. – Ludzie zaczynają się z nią identyfikować, bo nie czują w tym fałszu. Polonista piszący ładnym językiem nie trafiłby tak do młodzieży. Mówimy, że młodzi niczym się nie interesują, a jednak to nieprawda. Szukają swojej formy, tak jak kiedyś Mrożek czy Gombrowicz. Uwznioślając to jeszcze bardziej za Koheletem - wszystko już było, spróbujmy zrobić to lepiej – mówi Piotr Cyrwus.
Piotr Cyrwus
Filmowy fanatyk wędkarstwa

"To nie jest taka zwykła historyjka, bo teraz więcej ludzi pisze, niż czyta. Ja tu widzę coś więcej. Film obejrzałem z takimi samymi emocjami, jak wtedy gdy przeczytałem scenariusz. Ta historia mnie obchodzi, gdzieś dotyka jako człowieka. I nie tylko mnie.
Malcolm z pozycji syna opisał pęknięte relacje, które możemy zaobserwować w rodzinach na całym świecie. Dużo jest takich ojców-fanatyków, którzy chcą mieć syna, a potem "gubią" go po drodze. Przez ten pędzący świat tracimy wiele pięknych chwil, uciekając nieraz w "coś" gorszego niż wędkarstwo. Nawet moich synów pytałem, czy też taki byłem. Odpowiadali: tato, nie było tak źle."

Aktor przyznał, że nie łowi ryb tak obsesyjnie jak w filmie. – Wędkuję, ale nie tak fanatycznie. Fanatycznym jestem za to tenisistą. Jednak w tym sporcie można mieć pretensje tylko do siebie, a nie jakiegoś związku – śmieje się aktor. – Jednak fanatyczni wędkarze nie są mi obcy. Mam obok swojej działki sąsiada, który na starość zaczął pływać na kajaku. Wędkarze przeganiają go wiatrówkami, by nie płoszył ryb – śmieje się Piotr Cyrwus.
Zaszczutym w domu synem jest Jakub, a raczej Anon. To kolejny archetyp młodego człowieka uzależnionego od internetu. Małomówny, przygarbiony, w bluzie z kapturem, z podkrążonymi oczami – taki Mr Robot. Malcolm pisał pastę w czasach "przed-facebookowych", kiedy internauci siedzieli na forach internetowych pokroju Karachana, bawiąc się we własnym sosie wymyślali różne historyjki i anonimowo trollowali innych, tak jak to ma miejsce obecnie w mediach społecznościowych. – Musieliśmy stworzyć tę postać, bo ona nie została opisana w paście – tłumaczy aktor Mikołaj Kubacki. – To wielka przyjemność dla aktora, kiedy poznajemy lepiej drugiego człowieka, grając go – dodaje filmowy Anon.
Mikołaj Kubacki
Filmowy Jakub/Anon

"Musiałem znaleźć Anona w sobie. Nie jestem tak zwanym człowiekiem internetów. Spędziłem więc specjalnie sporo czasu w sieci, Michał (reżyser - red.) pokazywał mi w jaki sposób ci ludzie się kontaktują, jak zmienić ustawienia w przeglądarce, by pisać anonimowo, jak wejść na Krachana.
To tajemniczy, mroczny świat, w którym są rzeczy nie wypływające na szerokie wody. Moja postać jest również taka: odległa od rzeczywistości, nie wychodzi z tym do ludzi. Nazywam to takim innym kosmosem, a metaforą jest tło kosmosu, które można sobie ustawić na Karachanie."

Mikołaj nie ukrywa podekscytowania, że zagrał w tym historycznym filmie. – Jestem na IV roku szkoły teatralnej w Krakowie i to mój kolejny kamień milowy. Spełnieniem marzeń było dostanie się do tej szkoły, ale potem nie miałem już konkretnego celu. Zżyłem się z tą postacią, jak wracaliśmy do zdjęć w maju, to cieszyłem się, że zakładam piżamę Anona i są mi robione wory pod oczami. Ludzie już mi nawet mówią "Cześć Anon!" – dodaje aktor.
Kolejnym dodatkiem do pasty jest postać Patryka - brata Anona. Jest jego zupełnym przeciwieństwem, ma nażelowane włosy, jest wysportowany, podlizuje się tatusiowi (!) – Reżyser zaangażował mnie, bo podobno wyglądam jak młody Cyrwus. Dopiero po castingu dowiedziałem się w co się wpakowałem – mówi Łukasz Szczepanowski. Podobnie jak Mikołaj: on też się dostał do produkcji z castingu zorganizowanego w Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie. – Przeczytałem potem pastę Malcolma i pomyślałem "ale będzie jazda!" – dodaje młody aktor.
– Na planie jedliśmy tylko ryby. Trochę to siada na głowie. Po zakończeniu zdjęć przez tydzień z Mikołajem nie mogliśmy już na patrzeć ryby – przyznaje Łukasz. – Na planie była super atmosfera, ekipa dała nam dużą przestrzeń do myślenia – mówi. Część ekipy była w tym roku w maju w Szwecji. Podobno udało im się złowić kilka szczupaków.
Ciąg dalszy nastąpi!
"Fanatyk" powstawał powolutku, bez pospiechu – jak na rybach – 2 lata. To sporo jak na krótkometrażówkę, zwłaszcza że Patryk Vega trzaska filmy w kilka miesięcy. – Chodziło jak zwykle o pieniądze, w międzyczasie jeden ze sponsorów się wycofał, musieliśmy szukać dofinansowania, stąd opóźnienia – tłumaczy reżyser, Michał Tylka. Film powstał m. in. dzięki zbiórce internetowej i wygranej w konkursie Krakowskiego Klastra Filmowego. I jak na nowatorski film tworzony przez wielu debiutantów – naprawdę dali radę. Teraz nie osiadają na laurach.
– Osoby, które to oglądały, czuły niedosyt. Ciągniecie dalej historii o wędkarzu byłoby przesytem. Chcemy zrobić serial ekranizujący różne znane pasty Malcolma, a łączyć je będzie postać Anona, który okaże się... Malcolmem XD. To będzie taka jego fikcyjna autobiografia – mówi Michał Tylka. Scenariusz do "Fanatyka" pisał wspólnie z Malcolmem XD, część scen jeden, część drugi. Teraz ma być podobnie.



"Tak się fajnie składa, że zaczynamy z Michałem Tylką pracę nad 10-odcinkowym serialem o roboczym tytule „MALCOLM XD” xDDD" – pisze autor legendarnej pasty, który jest bardzo płodnym pisarzem, a każda jego kolejna surrealistyczna opowieść staje się przysłowiowym hitem internetów. "Jestem w trakcie pisania powieści w odcinkach, która składała będzie się z ok. 25 niepublikowanych jeszcze w necie past, z których każda będzie opowiadaniem samym w sobie, ale będą się też łączyły w całość. " – napisał Malcolm XD na swoim fanpage'u. Przymierza się do wydrukowania ich na papierze w przyszłym roku.
Tymczasem "Fanatyk" będzie mieć premierę na Showmaxie – 24 grudnia czyli w niedzielę. Data jest nieprzypadkowa, bo Wigilia gra dużą rolę w całej historii, a film śmiało można dopisać do listy "do obejrzenia" na święta.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...