Ministerstwo Ziobry uruchamia stronę "German Death Camps". Chcą tłumaczyć, o co chodzi PiS w sporze z Izraelem

Ministerstwo Sprawiedliwości uruchomiło stronę internetową o zmianach w ustawie o IPN.
Ministerstwo Sprawiedliwości uruchomiło stronę internetową o zmianach w ustawie o IPN. Fot. screen z germandeathcampsnotpolish.pl
Polska ofensywa dyplomatyczna i wizerunkowa trwa. Oczywiście wszystko po to, aby w jakiś sposób wykaraskać się z kryzysu międzynarodowego z Izraelem, USA i Ukrainą. Po spotkaniach premiera Morawieckiego z izraelskimi dziennikarzami i zapewnieniach, że wolność naukowa nie jest zagrożona, przyszedł czas na internet. Ministerstwo Sprawiedliwości właśnie uruchomiło stronę internetową o niemieckich obozach zagłady i kontrowersyjnych zmianach w ustawie o IPN.

"W związku z wątpliwościami i pojawiającymi się w przestrzeni publicznej nieprawdziwymi informacjami na temat przygotowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości nowelizacji ustawy o IPN, przygotowaliśmy stronę internetową, na której znajdują się szczegółowe informacje o ustawie. Strona zawiera także dział Q&A, gdzie odpowiadamy na pytania dotyczące tego aktu prawnego" – poinformował resort Zbigniewa Ziobry w specjalnym komunikacie.
Na nowej stronie Ministerstwa Sprawiedliwości można znaleźć choćby notki mówiące o wielowiekowym współistnieniu Polaków i Żydów na ziemiach polskich, film-animację o tolerancji w Polsce na przestrzeni wieków, mapę III Rzeszy z istniejącymi w czasie wojny obozami koncentracyjnymi oraz obszerne notki o losach Polaków i Żydów w czasie hitlerowskiej okupacji. Jest także odniesienie do obecnej sytuacji. Resort Ziobry wyjaśnia cel nowelizacji ustawy o IPN, podkreśla przypadki używania określenia "polskie obozy śmierci" i zaprzecza zarzutom stawianym kontrowersyjnym zmianom.



"Polska nie może dopuścić, by pamięć o ofiarach tych czasów była bezczeszczona fałszywymi oskarżeniami o odpowiedzialności narodu i państwa polskiego za zbrodnie popełnione przez Niemców. W imię prawdy historycznej nie wolno dopuścić do umniejszania rozmiaru zbrodni niemieckich, do utrwalania fałszywych stereotypów, do zamazywania rzeczywistej roli Niemiec w zbrodniach dokonanych na Żydach i Polakach, ani do zacierania granic między sprawcami zbrodni a ich ofiarami. Tak samo nie można uciekać od prawdy o ludziach, którzy zdradzili własnych rodaków i pomagali w realizacji zorganizowanego ludobójstwa, nawet jeśli stanowili wyłącznie margines całego narodu" – brzmi fragment tekstu znajdującego się na stronie.

Nie wiadomo jeszcze, czy jest to już ostateczna wersja serwisu i jak będzie działał tak zachwalany przez resort dział Q&A. O ile, w ogóle będzie działał.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...