PiS wziął się za słynny sopocki klub, którego szefem jest jeden z liderów KOD. Szumełda: To początek kampanii wyborczej

Radomir Szumełda z pomorskiego KOD to współwłaściciel słynnego sopockiego Klubu Atelier. Teraz w jego biznes postanowił uderzyć lokalny PiS.
Radomir Szumełda z pomorskiego KOD to współwłaściciel słynnego sopockiego Klubu Atelier. Teraz w jego biznes postanowił uderzyć lokalny PiS. Fot. Jan Rusek/Agencja Gazeta
Cała sprawa zaczęła się od zawiadomienia radnego PiS do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w sprawie słynnego sopockiego klubu, którego właścicielem jest jeden z liderów Komitetu Obrony Demokracji Radomir Szumełda. Jego Klub Atelier ma siedzibę w miejskim budynku, więc politycy PiS podejrzewali, iż Szumełda ze względu na znajomość z prezydentem Sopotu Jackiem Karnowskim może płacić stawki niższe od rynkowych. Tej afery chyba jednak nie wygrają...

Afera wokół Atelier?
Sopocki radny Prawa i Sprawiedliwości Bartosz Łapiński chciał upublicznienia umowy najmu z miastem, więc właściciele Klubu Atelier dokumenty ujawnili. Wynika z nich, że budynek, w którym działa Atelier, jest miesięcznie wynajmowany za blisko 15 tys. zł brutto. To niebagatelna suma, nieodstająca od standardowych stawek.

Skąd więc nagle wzięły się wątpliwości radnego Łapińskiego? O to pytamy samego Radomira Szumełdę, współwłaściciela Klubu Atelier i jednego z czołowych członków KOD, który na szefa pomorskiego KOD został wybrany w sierpniu 2016 r. – To atak polityczny, początek kampanii samorządowej. Jesteśmy z Łapińskim kolegami od kilkunastu lat, nigdy nie zgłaszał zastrzeżeń co do działalności Atelier. Mało tego, wielokrotnie był jego gościem. Umowę z BART mamy od 14 lat – mówi Szumełda w rozmowie z naTemat.

Sopocki standard
Jak wspomniał szef Klubu Atelier, budynkiem w imieniu miasta zarządza instytucja kultury Bałtycka Agencja Artystyczna BART. Ona negocjuje umowy najmu ze spółką Grot, w której udziałowcem jest właśnie Radomir Szumełda. – Bartosz Łapiński jako radny Sopotu powinien wiedzieć, że stawki przy Monciaku są nawet wyższe i porównywalne, bywają i niższe. A stawki wynajmu Klubu Atelier, położonego kilkaset metrów od plaży, są zupełnie normalne – tłumaczy Szumełda.


Bartosz Łapiński chciał jeszcze wiedzieć, czy stawki zawsze takie były, bo klub działa w Sopocie od kilkunastu lat. – Oczywiście, że były niższe. Przez ten czas zmieniał się rynek. Jestem właścicielem Atelier od 17 lat. To normalne, że stawki przez ten czas rosły – wyjaśnia Radomir Szumełda w rozmowie z naTemat.
Trwa ładowanie komentarzy...