
Niespodziewany zwrot Viktora Orbána w sprawie uchodźców. Węgrzy wystawiają PiS do wiatru w kolejnej sprawie
Węgry mają zgodzić się na stały mechanizm przyjmowania uchodźców. Ma to nastąpić tuż po kwietniowych wyborach parlamentarnych. Madziarzy ponoć już przedstawili w Brukseli dokument na temat reformy polityki azylowej, w którym zawarty jest mechanizm uruchamiany w razie kryzysów migracyjnych. To potwierdzenie zmiany frontu Węgier, które wcześniej ramię w ramię z Polską solidarnie odmawiały przyjęcia uchodźców. Niedługo rząd PiS prawdopodobnie także w tej sprawie zostanie w Europie sam.

Reklama.
Jak podaje informujące o sprawie radio RMF FM, Bruksela odbiera ten ruch rządu Viktora Orbána jako gotowość do kompromisu, gdyż wcześniej Węgry wielokrotnie podkreślały, że są przeciwne mechanizmowi. A to wszystko efekt działań Bułgarii, która prowadzi bardzo intensywne negocjacje zmierzające do kompromisu w sprawie stałego mechanizmu przyjmowania uchodźców do UE.
Węgry dały pierwszy sygnał o zmianie frontu w sprawie uchodźców już w styczniu. Antyuchodźczy sojusz z Polską został brutalnie zerwany, po tym jak Viktor Orbán w wywiadzie dla niemieckiego "Welt am Sonntag" zapowiedział, że Węgry są gotowe przyjąć uchodźców. Do tej pory Polska i Węgry trzymały jeden front i solidarnie odmawiały, wbrew reszcie Unii Europejskiej, przyjęcia przybyszów z Azji i Afryki.
W grudniu do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej został skierowany wniosek o ukaranie Polski za zamknięcie granic przed osobami uciekającymi do Europy z Bliskiego Wschodu i Afryki. Tuż po przejęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość w 2015 roku Beata Szydło cofnęła bowiem zobowiązanie Ewy Kopacz w sprawie przyjęcia niewielkiej liczby uchodźców.
źródło: RMF FM
Reklama.