Tylko w administracji PiS wymieniło ponad 11 tys. osób. "Urzędników zastępują krewni, koledzy, kolesie"

Raport "Partia w państwie..." wskazuje, że tylko w administracji PiS wymieniło ponad 11 tys. osób
Raport "Partia w państwie..." wskazuje, że tylko w administracji PiS wymieniło ponad 11 tys. osób Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
– Przejrzałem kilka tysięcy stron, niepoliczalną liczbę witryn internetowych. Z całą stanowczością muszę powiedzieć: doświadczonych urzędników zastępują krewni, koledzy, kolesie – powiedział w radiu TOK FM Janusz Paczocha, autor raportu dotyczącego wymiany kadr dokonywanej przez PiS i jego sojuszników. Jego nazwa to "Partia w państwie. Bezprecedensowa wymiana kadr w administracji rządowej i jej legislacyjne podstawy".

Dokument wskazuje, że PiS podczas dotychczasowych dwóch lat sprawowania władzy zwolnił tysiące urzędników – i mowa tylko o administracji publicznej.

– Spółki Skarbu Państwa to odrębny tryb i też kilka tysięcy zwolnionych ludzi. W naszym raporcie dokumentujemy, że uruchomiony został mechanizm opróżniania stanowisk poprzez tzw. ustawy kadrowe. Tych zmian doliczyliśmy się na ponad 11 600 stanowiskach. A ten proceder jest w toku: jest następnych pięć projektów ustaw rozpatrywanych w Sejmie – wyjaśnił w TOK FM Janusz Paczocha.

Jak głęboko sięga problem zwolnień? Jest to samonakręcająca się spirala, ponieważ zwolnienia owocują kolejnymi wymianami na urzędniczych stanowiskach. Nowy kierownik w urzędzie administracji publicznej sam zwalnia dotychczasowych pracowników.

Dodajmy, że partia może pójść jeszcze dalej. W styczniu informowaliśmy, że gdyby wszedł w życie projekt posłanki Józefy Hrynkiewicz, pracę straciliby ci wszyscy urzędnicy, którzy zawinili tym, że rozpoczęli pracę za PO. Wszyscy, co do jednego.

źródło: TOK FM
Trwa ładowanie komentarzy...